TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 24 Sierpnia 2019, 15:29
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Monizm a dualizm polityczno - religijny

Monizm a dualizm polityczno - religijny

W ostatnim czasie, choćby kontekście wyborów do Parlamentu Europejskiego, podnoszone są często zagadnienia dotyczące stosunku państwo – Kościół, tak w relacjach wewnątrz-państwowych, jak i w ramach całej Unii Europejskiej. Warto zatem zajrzeć do historii relacji państwo – Kościół, by czegoś więcej się dowiedzieć i aby lepiej zrozumieć aktualną sytuację prawno – polityczną w kraju i Europie.

Kościół rodził się w politycznych realiach państwa żydowskiego, Królestwa Izraela, a także Cesarstwa Rzymskiego, gdzie panował tzw. monizm polityczno – religijny. A mianowicie głowa państwa była jednocześnie głową religii, cesarz rzymski czy król żydowski, byli jednocześnie najwyższymi zwierzchnikami państwowymi oraz religijnymi. Jedna osoba skupiała zatem obydwie władze: polityczną i religijną, świecką i duchową. Monizm polityczno – religijny w epoce przedchrześcijańskiej miał zasadnicze dwie odmiany: wschodni i zachodni. Monizm wschodni, obecny głównie w państwie żydowskim, charakteryzował się przewagą elementu religijnego nad państwowym w zarządzeniu państwem i religią. Natomiast w monizmie zachodnim, głównie w starożytnej Grecji i Rzymie, to element państwowy przeważał nad religijnym, ważniejsze było prawo świeckie niż religijne w rozwiązywaniu kwestii społecznych. Ponadto monizm zachodni nazywany jest też monizmem pogańskim. Taka była rzeczywistość i kontekst społeczno – polityczny w epoce powstawania Kościoła. Jak zatem Kościół mógł niejako zmieścić się w ramach takiej rzeczywistości? Czy mógł on w ogóle funkcjonować?

Otóż pierwsi chrześcijanie żyli według ewangelicznej zasady: „co cesarskie cesarzowi, a co Boskie Bogu” (por. Mt 22, 21). Innymi słowy, sprawy podlegające Panu Bogu, czyli kwestie moralne, dotyczące wiary i sumienia, rozstrzygali według prawa Bożego, a w sprawach czysto ludzkich, codziennych i społecznych, kierowali się prawem świeckim, czyli państwowym. A zatem uznawali dwa systemy wartości, dwa systemy prawne i dwie hierarchie autorytetów. W ten sposób Kościół starożytny wypracował tzw. dualizm polityczno – religijny w relacjach państwo – Kościół, zwany też dualizmem chrześcijańskim. W sprawach wiary i moralności byli posłuszni Bogu i Ewangelii, a w sprawach doczesnych podlegali prawu rzymskiemu i cesarzowi. 

Oczywiście Cesarstwo Rzymskie, jak i Królestwo Izraela, będące w czasach powstawania Kościoła pod protekcją Rzymu, były państwami wyznaniowymi. Oznacza to, iż była ustanowiona prawnie jedna religia jako urzędowa i obowiązująca, a inne były właściwie nielegalne. I tak w Cesarstwie Rzymskim była to religia pogańska, a w Królestwie Izraela religia Mojżeszowa. W konsekwencji chrześcijanie, przy postawie dualizmu polityczno – religijnego, w sposób nieunikniony musieli konfrontować się z zastanym stanem prawno – społecznym. Władze państwowe z kolei widziały w nich wrogo usposobioną społeczność, wtedy jeszcze mniejszość religijną. Spowodowało to wiele fal prześladowań chrześcijan, największe za cesarza Nerona i Dioklecjana, kiedy chrześcijanie tracili majątki ruchome i nieruchome, tracili prawa obywatelskie, następnie wolność osobistą, a nawet życie. Jednak chrześcijanie, poza wyjątkami, byli wierni Panu Bogu, żyjąc według zasady dualizmu chrześcijańskiego, która nie była postawą wrogości wobec państwa, lecz sposobem zachowania własnej wiary w jedynego Boga, systemu wartości i tożsamości chrześcijańskiej. Brakowało na tym etapie zrozumienia sytuacji ze strony państwa. Taka sytuacja miała miejsce aż do 311 roku, kiedy cesarz Konstantyn I wydał edykt zakazujący prześladowań w Cesarstwie Rzymskim z przyczyn religijnych, a tym samym dał gwarancję wolności religijnej. Z kolei Edykt Mediolański z 313 roku poszedł dalej i nakazał zwrot mienia ruchomego i nieruchomego prześladowanym religijnie. W konsekwencji chrześcijanie nie tylko odzyskali mienie, ale przede wszystkim uzyskali, po raz pierwszy w historii, prawa obywatelskie, a Kościół jako taki uzyskał osobowość cywilno-prawną w państwie rzymskim. Cesarz Konstantyn I wprowadził tym samym pokój wewnętrzny w Cesarstwie i pozyskał licznych już wtedy chrześcijan, by także oni budowali państwo rzymskie, tak kulturowo, jak i materialnie. Edykt Mediolański w konsekwencji utrwalił dualizm polityczno – religijny wypracowany i okupiony cierpieniem chrześcijan. Tym samym utrwalił na dłuższy czas wyraźny rozdział prawny państwa i Kościoła, tronu od ołtarza, wyodrębnił wyraźnie dwa autorytety: kościelny i państwowy, moralny i religijny oraz dwa systemy prawne: cywilny i kościelny. Chrześcijanie stali się pełnoprawnymi obywatelami państwa, nie byli jego wrogami, jednocześnie zachowali swą autonomię, charakter, wiarę w jedynego Boga w Trójcy Osób, moralność i niepowtarzalny system wartości. 

Sytuacja chrześcijan w epoce starożytnej zmieniła się jeszcze w 380 roku, kiedy cesarz Teodozjusz Wielki ogłosił w Tesalonikach „Edykt o wierze chrześcijańskiej” i ustanowił chrześcijaństwo religią państwową w Cesarstwie Rzymskim. Formalnie został zachowany dualizm chrześcijański, jednak nastąpiło znaczne zbliżenie się Kościoła i państwa, co zauważył św. Augustyn (354-430), przestrzegając, że w ten sposób chrześcijaństwo może stać się instrumentem w ręku państwa. Przestrzegał on przed wpadnięciem w pułapkę monizmu w wydaniu chrześcijańskim. 

ks. Zbigniew Cieślak

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!