TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 25 Maja 2020, 04:35
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Małżeństwo jest środkiem, nie celem

Małżeństwo jest środkiem, nie celem

20 października w Centrum Edukacyjnym Sióstr Nazaretanek i w sanktuarium św. Józefa miały miejsce wydarzenia wpisane w program I Ogólnopolskiej Pielgrzymki Singli do Świętego Józefa. Wspólnie z grupą osób i kapłanów, która od jakiegoś czasu zaprasza do Polskiego Nazaretu na Msze św. w intencji dobrego męża i dobrej żony (Spotkajmy się z uśmiechem), spotkanie to zorganizowało Duszpasterstwo Osób Stanu Wolnego działające przy Dolinie Miłosierdzia w Częstochowie.

W pierwszej części, w gościnnych progach kaliskich sióstr nazaretanek, uczestnicy pielgrzymki mogli się poznać biorąc udział w zabawach integracyjnych. Miały one także wprowadzić wszystkich w tematykę tego dnia, który przebiegał pod hasłem: „On, ona i miłość”. Po zawiązaniu wspólnoty przyszedł czas na konferencję z Marcinem Gomułką, który z żoną Moniką prowadzi blog, grupę na Facebooku i Instagramowy profil Początek Wieczności. Dotyczy on miłości, małżeństwa, rodziny i życia chrześcijańskimi wartościami oraz ewangelizacji. Ten młody mąż i ojciec przekonywał zebranych, że to wcale nie żona czy mąż są w życiu dla drugiej osoby najważniejsi, bo zawsze powinien to być Bóg. Idealną sytuacją byłaby taka, kiedy można żonie powiedzieć: „Wiesz kochanie, że Bóg jest dla mnie ważniejszy od ciebie”, a ona z radością i zrozumieniem odpowie: „Wiem, dla mnie też!”.
- Chciałbym przypomnieć o czymś za słowami św. Ignacego z Loyoli, bo za jego czasów szerzyła się wśród ludzi pewna nieprawda. Minęło wiele wieków i współcześnie również ma się ona bardzo dobrze. Większość z nas myli środek z celem. Wydaje nam się, że jak będziemy się modlić, spowiadać, chodzić na Msze św. to w nagrodę Pan Bóg da nam szczęśliwe życie, wspaniałe małżeństwa i piękne rodziny. To jest dla nas cel. Ale w życiu nie o to chodzi. Wierzący człowiek, chrześcijanin na pewno odpowie, że dla niego celem jest niebo i świętość. Małżeństwo i rodzina jest tylko środkiem do osiągnięcia tego celu. To warto zapamiętać. Przede wszystkim jednak, bez względu na to, czy jesteśmy samotni, czy w małżeństwie, mamy kochać. Prawdziwie kochać. Są dwie najważniejsze chwile w życiu człowieka: śmierć i ta obecna (tu i teraz). Dlatego nie wolno nam czekać na małżeństwo, na właściwą osobę i właściwy moment, żeby kochać. Mamy to robić tu i teraz, bo to jest jedna z dwóch najważniejszych chwil naszego życia - przekonywał Marcin Gomułka i zapewne wielu singlom pozwolił spojrzeć na poszukiwanie przysłowiowej „drugiej połówki” nieco inaczej. Podkreślał także, że każdy człowiek jest powołany do ewangelizacji, do świadczenia o Bogu swoim życiem i opowiadania innym o Jego cudach. Na zakończenie każdy mógł zadać gościowi pytanie.
Druga część spotkania rozpoczęła się w sanktuarium św. Józefa Koronką do miłosierdzia Bożego, którą poprowadził ks. Waldemar Graczyk, na koniec udzielając wszystkim zebranym błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem. Za chwilę zaprosił uczestników pielgrzymki do wysłuchania konferencji ks. Andrzeja Partika SAC z Częstochowy, związanego z Doliną Miłosierdzia. Jego wystąpienie zatytułowano: „Jak gadać, żeby się dogadać?”. Ks. Andrzej na początek opowiedział pewną anegdotę i poprosił, żeby z jego wystąpienia choćby ten element zapamiętać. - Ks. Józefa Tichner miał kiedyś Mszę św. dla dzieci i zapytał ich, co się Panu Bogu najlepiej udało. Dzieci wymieniały różne zwierzęta, budynki, zjawiska, aż w końcu jedna dziewczynka podeszła i mówi: „Proszę księdza, to chyba będę ja!”. I o to właśnie ks. Tischnerowi chodziło. Zostaliśmy stworzenia na obraz i podobieństwo Boga, więc jesteśmy tym, co się Panu Bogu najlepiej udało. Waszym zadaniem domowym będzie napisać sobie na lustrze to pytanie: „Co się Panu Bogu najlepiej udało?”. Bo wielu z nas ma z tym problem, każdy ma wobec siebie duże wymagania, wiele żalu, że jest nie taki jakby chciał. Bycie kochanym w oczach Boga to podstawa każdej dobrej relacji - zachęcał Kapłan. Wiele mówił o różnicach wrażliwości kobiet i mężczyzn i podpowiadał, jak można lepiej zrozumieć drugą osobę, nie tylko w małżeństwie. Tutaj trzeba zaznaczyć też, że każdy człowiek ma inny język miłości. Jeden okazuje ją właśnie słowami, inny prezentami, kolejny codziennym wysiłkiem i troską, a jeszcze ktoś inny pochwałami. Ks. Andrzej podkreślał także m.in. zróżnicowane potrzeby każdej z płci w dziedzinie mówienia i rozmawiania. Po konferencji ks. prałat Jacek Plota zaprosił wiernych na gorący posiłek, a następnie do indywidualnej modlitwy przed cudownym obrazem św. Józefa. Był także czas na świadectwa. Natomiast zwieńczeniem całego dnia była Eucharystia, ta najważniejsza forma modlitwy, pod przewodnictwem ks. bpa Łukasza Buzuna, biskupa pomocniczego diecezji kaliskiej.


Tekst i zdjęcia AAN

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!