TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 06 Kwietnia 2020, 07:59
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Ludzie szukają transcendencji

Ludzie szukają transcendencji

Współczesna kultura jest płytka,
nie odpowiada na najtrudniejsze pytania
i nigdy nie zdoła zastąpić religii

W moim dzisiejszym komentarzu chciałbym wrócić jeszcze do niesamowitych Światowych Dni Młodzieży w Madrycie, a jednocześnie przypomnieć kilka prawd, które w gorącym wyborczym okresie warto mieć ciągle przed oczyma; o których warto pamiętać, gdy będziemy słuchać różnych osób, często podających się za katolików i ubiegających się o nasze głosy, a także, gdy będziemy słuchać innych, którzy najchętniej widzieliby nas w jakimś zamkniętym getcie albo skansenie. I pozwolę sobie w tym celu obficie zaczerpnąć ze słów kogoś innego, kto tak powiedział o madryckim spotkaniu: 

Wierzący czy nie, wszyscy powinniśmy być zadowoleni z tego, co wydarzyło się w Madrycie, kiedy wydawało się nam, że Bóg istnieje, a katolicyzm jest jedyną i prawdziwą religią, i wszyscy niczym grzeczne dzieci pozwalaliśmy się prowadzić Ojcu Świętemu za rękę do Królestwa niebieskiego”. 

Autorem tych słów nie jest jakiś nawiedzony działacz katolicki, ale laureat ubiegłorocznej literackiej nagrody Nobla, Mario Vargas Llosa, który deklaruje się jako agnostyk. Dla mnie osobiście to wyznanie peruwiańskiego pisarza jest niesamowite, zwłaszcza w kontekście jego kolejnych słów o Kościele, w jego opinii umocnionym podczas ostatnich dwóch pontyfikatów. 

Dziś katolicyzm jest bardziej zespolony, bardziej aktywny i ofensywny, niż przed laty, kiedy zatracał się w wewnętrznych sporach ideologicznych. Ceną reformy ostatnich dwóch papieży jest kurczenie się zastępów wiernych. Bilans jest jednak pozytywny. Zobaczyliśmy to właśnie w Madrycie – zamiast upadku Kościoła był zdrowy ferment i dynamizm”.

Rzeczy jeszcze ciekawsze powiedział Llosa na temat obecności religii w życiu publicznym i te pragnę zadedykować, wszystkim uczestnikom sporu ideowego w naszym kraju, gdzie ciągle jeszcze nie potrafimy otrząsnąć się ze spuścizny bezbożnego komunizmu i nie rozumiemy roli religii w społeczeństwie.

Wszyscy powinni być zadowoleni z takiego obrotu rzeczy. Społeczeństwo demokratyczne potrzebuje bowiem oparcia w religii. Bo choć najbardziej światłe umysły przekonywały nas, że ateizm jest jedyną racjonalną i logiczną konsekwencją poznania i gromadzenia doświadczeń, nauka i kultura nie zdołają zastąpić religii. Większość normalnych ludzi zawsze będzie szukać oparcia w transcendencji, a współczesna kultura nie byłaby nawet w stanie podjąć się tego zadania, zrezygnowała ona bowiem z udzielania poważnych i głębokich odpowiedzi na wielkie pytania człowieka dotyczące życia, śmierci, przeznaczenia. Zamiast tego stała się lekką rozrywką lub kabałą dla ekspertów – niezrozumiałych arogantów. Dlatego cieszmy się z tego, co wydarzyło się w Madrycie”.

Dobrze, że taki głos przychodzi spoza Kościoła, nie będzie łatwo go wyśmiać czy umniejszyć, bądź zbyć jakąś prostacką uwagą. Źle, że do takiej fundamentalnej refleksji często nie są zdolni ludzie uważający się za katolików, i to oświeconych. 

ks. Andrzej Antoni Klimek

 
 

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!