TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 28 Maja 2020, 17:32
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

List od księdza Piotra Schewiora

06.07.10

List od księdza Piotra Schewiora

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, ten list już powinienem napisać i wysłać 2 miesiące temu, kiedy skończyłem ostatnią wizytę duszpasterską, ale sami wiecie. 19 października będzie miała miejsce rekonsekracja naszej katedry, a więc jest dużo bieganiny: naprawa muru wokół katedry, kupno i założenie nowego oświetlenia, zakup nowej ambony, naprawienie metalowego płotu, samo przygotowanie itd. I jak człowiek nie dopilnuje pracowników to wielu z nich rozkradnie materiał i źle zrobią. Kiedy się mieszka daleko od miasta, około 750 km od Manaus, wszystko staje się skomplikowane. Trzeba tam popłynąć, być kilka dni, aby zrobić dobry zakup, bo potem nie ma jak reklamować.
Aby to wszystko zrobić zorganizowaliśmy tzw. Bingo. Sprzedaje się ludziom kwadratowy druk z różnymi numerami, a potem się wyciąga kulki z numerami do 75 i zaznacza na kupionym druku. Mieliśmy bardzo dobre nagrody (fanty): motor, TV, lodówki, piec gazowy, generator prądu itp. Oczywiście nic nie wygrałem i na dodatek ukradli mi fajny kowbojski kapelusz, który bardzo lubiłem nosić. No cóż, niech im będzie, przynajmniej nie będą mieli raka skóry.
Teraz przygotowujemy się do święta św. Teresy z Avila, 15 października. Potrzeba dużo cierpliwości, ponieważ przyjeżdżają tysiące ludzi. Jest dużo baraków z różnymi produktami, wieczorami są różne gry i muzyka „na żywo”. Za pieniądze uzbierane w tym roku w czasie święta chcemy kupić nowy silnik do barki. Znowu się nam popsuł, tzn. w tym roku w czasie każdej wizyty coś się wydarzyło. Ostatnim razem musiałem płynąć łódką 4 godziny, od 9.00 do 13.00. Proszę sobie wyobrazić słońce równikowe i na dodatek woda. Powiedziałem sobie... koniec, bo zwariuję z moją barką. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, jak w zeszłym roku, uda się zebrać pieniądze w czasie święta.
Dzisiaj mieliśmy święcenia kapłańskie miejscowego diakona. W zeszłym i w tym roku wyświęciliśmy 5. Był to bardzo „urodzajny” rok. Następne świecenia za 3 lata. Diakon był wyświęcony w swojej parafii, stąd 40 minut wodolotem. Bardzo blisko. Ale „droga” była bardzo zła. W tym czasie jest bardzo mało wody w rzece... Amazonka. Nawet widać było wyspy z piasku, które niesie rzeka i ludzie się przechadzali w środku Amazonki po takich wyspach piaskowych. Różnica poziomu wody w październiku i lipcu wynosi około 20 metrów. A wiec wyświęciliśmy chłopaka. Płakał, bo był pierwszy w tamtym miasteczku od stworzenia świata. Wszyscy uczestniczyli w obiedzie: biskup., księża, ciocie, wujostwo, ludzie z miasteczka. Taki tutaj jest zwyczaj. Wszyscy pomogą, robią „zrzutkę” i wszyscy jedzą. Bardzo piękny zwyczaj. Dużo jedzenia zostało. Najciekawsze jest to, że biskup i księża, wszyscy stoją w kolejce, aby nałożyć sobie jedzenie. Na początku uważałem to za bardzo dziwne. Dziś tak nie uważam, ale chociaż biskupowi mogli zanieść do stołu i nie kazać czekać w kolejce. Było około 500 ludzi w 2 kolejkach. No cóż, takie tutaj zwyczaje. I najciekawsze, że biskup wcale się nie obraża. Uważa to za normalne.
 Kończę. Zobaczymy się z niektórymi w listopadzie, ale jak już napisałem... będę tylko 2 tygodnie wyłącznie z moją rodziną i proszę o zrozumienie. Nie będę nikogo odwiedzał. Następnym razem przyjadę do Polski w 2012 roku na 2 miesiące.
Z Bogiem.

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!