TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 03 Marca 2021, 08:47
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Kultura życia

Kultura życia

„Trzeba promować kulturę życia – Święty Józefie wspomagaj nas” - to słowa kluczowe pierwszoczwartkowego spotkania w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, w intencji rodzin i obrony życia poczętego. Lutowej modlitwie przewodniczył i słowo skierował ks. bp Adam Bab.

Po modlitwie pełnej ufności skierowanej do św. Józefa o wstawiennictwo u Boga, w wielu różnych sprawach, jak i z dziękczynieniem płynącym z głębi serc za otrzymane łaski, w kolejną część czwartkowego spotkania modlitewnego wprowadził wiernych ks. prałat Leszek Szkopek. W tej części zawsze pojawiają się zaproszeni goście, którzy w rozmowie z ks. Leszkiem opowiadają o wielkich dziełach, czy też dają świadectwo wiary i mocy Boga w ich życiu. Tym razem do bazyliki przybyli dwaj panowie, przedstawiciele wielkiej rzeszy, bo ponad dwumilionowej armii Rycerzy Kolumba. W  konferencji zatytułowanej: „Mężczyźni, którzy prowadzą, służą, chronią i bronią – o zaangażowaniu Rycerzy Kolumba w dzieła wsparcia rodziny i życia”, Krzysztof Zuba i Tomasz Wawrzkowicz przybliżyli ideę tej największej na świecie organizacji katolickiej, która kieruje się zasadami miłosierdzia, jedności, braterstwa i patriotyzmu. Obaj panowie, zaangażowani od wielu lat w to niezwykłe dzieło, mówiąc o roli mężczyzny w rodzinie podkreślili, iż ta właśnie organizacja formuje silnych mężczyzn, a co za tym idzie i silne rodziny. Zaznaczyli, że wszystkie dzieła, jak i każdy dzień rozpoczynają od modlitwy, bo w niej tkwi siła. Więcej o tym, czym się zajmuje organizacja, jak działa i jak można powołać ją do życia w naszych parafiach będzie można przeczytać w kolejnym numerze „Opiekuna”, w rozmowie z czwartkowymi gośćmi.


Doświadczenie żywego Boga
Po modlitwie wstawienniczej, jak i po konferencji, przyszedł czas na Eucharystię, która jest sercem spotkania u stóp św. Józefa. Przewodniczył jej ks. bp Bab, biskup pomocniczy lubelski, który zaznaczył, że podczas każdej Eucharystii jesteśmy karmieni Słowem Bożym. - Dzisiejsza Ewangelia opowiadająca o rozesłaniu Apostołów przypomina nam, że nic z tego, co otrzymaliśmy od Boga, nawet jeśli były to interwencje, które nas uleczyły, uzdrowiły, to zawsze jest to łaska też dla innych – mówił Ksiądz Biskup podkreślając, że wszyscy jesteśmy posłani, aby dać świadectwo, że żywy Bóg jest z nami, działa i troszczy się. Dalej zaznaczył, że to ubóstwo dotyczące wyposażenia rozesłanych Apostołów przypomina, że najcenniejszą sprawą, którą mamy jest nasze świadectwo, doświadczenie Boga żywego i prawdziwego. - Tym nade wszystko dysponujemy i nie mogą przesłonić tego żadne najmądrzejsze strategie, środki czy inne ludzkie środki oddziaływania. To ubóstwo w posłudze dawania świadectwa jest też znakiem przejrzystości, że nie zależy nam na niczym innym, jak tylko na tym, aby ktoś poznał tego samego Boga i uwierzył Jego miłości – zaakcentował ks. bp Bab. Co więcej, zauważył Kaznodzieja, to dawanie świadectwa zostało nazwane „wzywaniem do nawrócenia” - gdyż nie da się otworzyć na miłość Bożą tkwiąc w grzechu, ale właśnie bezradność wobec grzechu jest pokonywana przez dobrą nowinę o Bogu, który do grzesznika przychodzi ze swoim miłosierdziem.


Posłuszeństwo na wzór św. Józefa
- Uczymy się wypełnić Słowo Pana – mówił Ksiądz Biskup wskazując jako wzór św. Józefa, który był człowiekiem całkowicie zależnym od Boga, od Jego słowa, od Jego poleceń. Jak zauważył kaznodzieja, w Ewangelii odnotowane są cztery Boże interwencje, które Józef wykonuje bez słów sprzeciwu, z czego możemy wywnioskować, że był on jakby niewolnikiem Słowa Bożego. - To co się dzieje w Jego życiu, dzieje się ze względu na Maryję i jej Syna. Służy im będąc posłusznym Słowu Bożemu. Ojciec Święty Franciszek ogłaszając Rok św. Józefa chce przypomnieć, że ten najpotężniejszy stróż i opiekun Kościoła jest tak skuteczny w tej trosce, gdyż tak cały należy do Jezusa i Maryi. Tak Go pochłonęło posłuszeństwo Słowu Bożemu. Taką lekcję od Świętego Józefa odbieramy i my wsłuchując się w Ewangelię o rozesłaniu Apostołów, aby głosili królestwo Boże i wzywali do nawrócenia - podkreślił bp Bab. -„Jego ojcostwo wyrażało się konkretnie w tym, że „uczynił ze swego życia służbę, złożył je w ofierze tajemnicy wcielenia i związanej z nią odkupieńczej misji; posłużył się władzą, przysługującą mu prawnie w Świętej Rodzinie, aby złożyć całkowity dar z siebie, ze swego życia, ze swej pracy; przekształcił swe ludzkie powołanie do rodzinnej miłości w ponadludzką ofiarę z siebie, ze swego serca i wszystkich zdolności, w miłość oddaną na służbę Mesjaszowi, wzrastającemu w jego domu” - zacytował św. Pawła VI, którego wypowiedź użył papież Franciszek w Patris Corde.


Pisane ludzką historią
W dalszej części homilii ks. bp Bab, wchodząc w zagrożenia ludzkiego życia, w temat bardzo dzisiaj gorący w naszym kraju, przywołał pewne wydarzenie, które było jego udziałem. Otóż pewna młoda kobieta wysłała do Księdza Biskupa zapytanie, w którym chciała uzyskać odpowiedź, co on sam by zrobił, gdyby w jego rodzinie pojawił się problem zagrożonej ciąży, chorego dziecka w łonie matki. Zapytała, czy zmusiłby kobietę do noszenia i rodzenia płodu z wodogłowiem? - Zmusiłby ksiądz do takich tortur? Czy naprawdę zmuszanie kobiet do rodzenia dzieci, które umrą i nie mają szansy na przeżycie jest w porządku jeśli tego nie chcą?” - pytała Kasia.
- Droga Kasiu! - odpowiedział Ksiądz Biskup, korzystając z okazji. - Skoro używasz takich słów na opisanie sytuacji kobiety / rodziców, którzy dowiedzieli się, że ich dziecko jest bardzo poważnie zaburzone w rozwoju to domyślam się, że nie jest ci obojętny ich los. Ale i ty i ja tylko po części możemy sobie wyobrazić, co przeżywają i co oni czują. Ile w tym lęku przed cierpieniem i dziecka, i swoim - mówił Kaznodzieja dodając, że zgadza, że sytuacja jest bardzo dramatyczna i że los rodziców będących w takiej sytuacji naprawdę nie jest mu obojętny, zapewne tak samo jak zadającej pytanie. - Różnimy się tym, że ty w prawie do zadania śmierci takiemu dziecku widzisz rozwiązanie, które przyniesie ulgę matce, rodzicom, czy też bliskim takich osób – zauważył bp Bab, podkreślając przy tym, że on widzi w zadawaniu śmierci wybawienie od cierpienia, lęku. - Dla mnie śmierć nie jest drogą do wolności od cierpienia – podkreślił bp Bab. Dalej w odpowiedzi na pytanie postawione przez młodą dziewczynę, Ksiądz Biskup postawił pytanie bohaterce tej historii, a mianowicie, czy gdyby w jej rodzinie znalazł się człowiek śmiertelnie chory np. na nowotwór zachorowałby tata, mama, mąż i z lęku przed cierpieniem powiedziałby, że chce sobie odebrać życie, bo i tak umrze z powodu tej choroby, to czy zgodziłaby się na to?
Kończąc ten wątek bp Bab zaznaczył, że Bóg, któremu stawiamy pytania, dlaczego dopuszcza do takich sytuacji jest Bogiem bliskim człowiekowi i pomaga udźwignąć to, co przerasta jego ludzkie siły. - To Zbawiciel, który nie stosuje śmierci, On śmierć pokonał. Ty jesteś wolna, możesz Mu uwierzyć i nigdy nie nazywać śmierci wybawicielem albo Go odrzucić i sięgać po śmierć jako wybawiciela, czyniąc to raz legalnie, raz nielegalnie - zauważył Kaznodzieja dodając, że dla tych, którzy uczestniczą w marszach, które przetaczają się przez polskie ulice, nie mam dla nich innej odpowiedzi niż ta: „Jezus Chrystus pomaga udźwignąć ludzkie dramaty, jeśli nie chcemy pomagać sobie sięgając po śmierć”. Żeby jednak nie były teorią, potrzeba aby owe „Kasie” spotkały ludzi totalnie posłusznych Słowu Bożemu, jak św. Józef. - Takimi chcemy być wychodząc stąd od św. Józefa – podsumował biskup lubelski mówiąc, że w ciężkich chwilach potrzebujemy pomocy, wsparcia, ramienia drugiego człowieka, ale przede wszystkim potrzebujemy Boga, który przyszedł do nas ludzi jako Zbawiciel mający władzę nad śmiercią, nad chorobą, dający moc, żeby takie sytuacje udźwignąć.
Czwartkowe spotkanie zakończyło zawierzenie św. Józefowi rodzin i dzieci nienarodzonych oraz krótkie przemówienie ks. bpa Łukasza Buzuna, który wyraził radość, że w Roku Świętego Józefa, 19 marca rozpocznie się rok poświęcony rodzinie, a także za ustanowienie Ordynariusza diecezji kaliskiej, którym został bp Damian Bryl i zapewnił o modlitwie. Głos zabrał także o. Tadeusz Rydzyk, który zachęcał babcie i dziadków, aby modlili się za swoje wnuki i prowadzili młode pokolenie do Pana Boga.

Arleta Wencwel

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!