TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 10 Sierpnia 2020, 03:54
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Księga Wyjścia (44)

Księga Wyjścia (44)

Wtedy Pan Bóg, w swej potędze,
Zesłał na Izrael węże.
One ludzi wciąż kąsały,
Więc niestety umierali.
I rzekł do Mojżesza lud:
- Węże na nas zesłał Bóg!
Ciągle Mu złorzeczyliśmy
A tym samym grzeszyliśmy.
Uproś Jedynego Pana,
By wężami nas nie karał.
Mojżesz, aby lud ratować,
Swe modlitwy słał do Boga.
Pan Bóg zatem rzekł do niego:
- Zrób im węża miedzianego.
Niech na palu wisi sobie,
On zapewni ludziom zdrowie.
I tak zawisł wąż miedziany,
Przez Mojżesza wykonany.
Kiedy ktoś był ukąszony,
To zostawał uleczony.
Wystarczyło nań spojrzenie
I już było... uzdrowienie.
A Bóg do Mojżesza rzekł:
- Życia twego bliski kres.
Wejdź na górski szczyt Abarim.
Gdy tam nogę swą postawisz,
Ujrzysz ziemię obiecaną,
Tak przez lud oczekiwaną.
Ziemia, zgodnie z mym orędziem,
Kiedyś Izraelską będzie.
Bo tak mówiąc między nami,
Musisz złączyć się z przodkami
I z twym bratem Aaronem.
Oto przeznaczenie twoje.
Nie zamieszkasz na tej ziemi
I nic tego nie odmieni.
Lud za dużo się buntuje
A ty przecież nim kierujesz.
Mojżesz rzekł Mu z rozrzewnieniem:
- Panie! Jesteś życia tchnieniem!
Dzięki swojej łaskawości,
Wyznacz owej społeczności,
Kogoś, kto ją poprowadzi
I do ziemi tej wprowadzi.
Niech Izrael ma pasterza
I do ziemi świętej zmierza.

Romcio Tomcio

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!