TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 21 Stycznia 2021, 12:06
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Księga Jozuego (5)

Księga Jozuego (5)

Lud był w Ziemi Obiecanej.
Świętowano więc wspaniale
To niezwykłe wydarzenie.
A Jozue miał nadzieję,
Że Jerycho, piękne miasto,
Naród będzie miał na własność.
I raz, kiedy się przechadzał,
Anioł twarz mu swą ukazał.
Stał naprzeciw z mieczem w ręku.
Wódz odważnie i bez lęku,
Spytał szybko: - Jesteś z nami?
Z Izraelem czy z wrogami?
Ten Jozuemu zaraz odrzekł:
- Ja jestem anielskim wodzem.
I postanowiono w niebie,
Żebym przybył dziś do ciebie.
Więc Jozue padł na twarz
I zapytał jeszcze raz:
- Co rozkażesz? Z wielką chlubą
Będę twym niegodnym sługą.
- Cóż, sandały zdejm z nóg twoich,
Bo na świętym miejscu stoisz.
I Jozue, w jednej chwili,
Z wielką trwogą to uczynił.
A Jerycho, w rzeczy samej,
Było tak obmurowane,
Że Izrael, choć miał chęć,
Nie mógł do Jerycha wejść.
Pan Bóg zatem rzekł Jozuemu:
- Oddam narodowi twemu
Całe miasto, z jego królem,
Z silnym wojskiem oraz ludem.
Chcę więc by Izraelici,
Najdzielniejsi wojownicy,
Wokół miasta, przez sześć dni,
Z kapłanami z Arką szli.
Co do liczebnego stanu,
To ma siedmiu być kapłanów.
Niech przed Arką, niosą wodzu,
Siedem trąb z baranich rogów.
Kiedy siódmy dzień nadejdzie,
Arka siedem razy przejdziecie
Wokół warownego miasta.
I to wtedy, każdy kapłan,
Zadąć musi w róg barani.
Naród, w głos trąb zasłuchany,
Wyda z siebie krzyk wojenny.
Ma być mocny i potężny.
Wówczas mur ten się rozpadnie
A lud całe miasto zajmie.

Romcio Tomcio

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!