TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 07 Kwietnia 2020, 02:22
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Król dla...

Uroczystość Chrystusa Króla Łk 23, 35 - 43

Król dla...

Jezus Król w cierniowej koronie wiszący na krzyżu i słuchający tych wszystkich, których słowa przytacza dzisiejsza Ewangelia. Jak się czuł, co przeżywał słysząc tyle bolesnych słów, uwag, komentarzy? Tylko jeden rozpoznał w Nim prawdziwego Króla. Myślenie tych, którzy stali pod krzyżem było zupełnie inne. Ci ludzie zwracali się do Chrystusa kierując się własnymi kategoriami myślenia, wartościowania. Wszyscy oczekiwali od Jezusa, że wybawi siebie, „niechże teraz siebie wybawi (…), wybaw sam siebie (…), wybaw więc siebie i nas”. Na Jego miejscu mając taką możliwość zatroszczyliby się o siebie. Dziwią się, że Jezus postępuje inaczej. Nie rozumieli Go do końca.

Tutaj wyraźnie widać postawę Jezusa. On nie przyszedł dla siebie, ale dla nich, dla każdego z nas. Nie chciał wybawić tylko siebie, ale każdego człowieka. Jezus, ukrzyżowany król uczy nas takiej postawy, troski nie tylko o siebie, ale także o innych. Każdy z nas potrzebuje takiego uleczenia, przejścia od myślenia tylko o sobie do większego otwarcia na innych. Do otwarcia na Boga, na wieczność. Dobry Łotr jest pięknym przykładem takiej przemiany. On nie prosi Jezusa jak jego towarzysz o wybawienie od śmierci, ale o bycie z Jezusem po śmierci. Dostrzegł, zobaczył coś więcej.

Bardzo wymowny, jedyny w swoim rodzaju przypadek, spotkania z Jezusem dosłownie w ostatniej chwili. Za moment byłoby już za późno. Czego nas uczy jego postawa? Przede wszystkim tego, że nigdy nie jest za późno. Zawsze można przyjść do Chrystusa i prosić Go o przebaczenie. Do ostatniej chwili życia Pan Bóg daje człowiekowi szansę. Bóg jest otwarty, ale człowiek niestety nie zawsze. Widzimy to także na Kalwarii, jeden złoczyńca się nawraca, a drugi urąga. Jak to wytłumaczyć? Byli przecież w bardzo podobnej sytuacji, znali się, a więc prawdopodobnie byli także wspólnikami, a teraz ich drogi się rozeszły. Razem grzeszyli, ale razem się nie nawrócili.

Każdy ma swojego króla i pana, u niego szuka pomocy, wsparcia. Dla Dobrego Łotra tym Królem i Panem stał się Jezus: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa”. A my u kogo szukamy pomocy i wsparcia? Ile razy z podobnymi słowami zwracamy się do ludzi, prosząc, aby pamiętali, przypomnieli sobie o nas, o naszej prośbie, potrzebie, by wstawili się za nami. Jaki jest oddźwięk? Na ile możemy liczyć ze strony nawet najmożniejszych tego świata? Kto może nam dać takie zapewnienie jak Jezus: „Dziś ze Mną będziesz w raju”?

Dzisiejsza uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata przypomina nam, że jest tylko jeden taki Król i Pan, który daje raj. Inni tylko obiecują. Warto o tym przypomnieć w dniu kolejnych wyborów. Jednak jak łatwo ulegamy tym obietnicom bez pokrycia. Może już nie raz się w życiu zawiedliśmy, może ciągle jeszcze szukamy pewnego oparcia? Ów towarzysz Jezusa pokazuje nam najwłaściwszą drogę. Może ktoś powiedzieć, przecież nie miał nic do stracenia. Wprost przeciwnie mógł stracić wszystko. Ale nawet gdyby przyjąć taki tok rozumowania. Jeżeli nie miał nic do stracenia, to również jego towarzysz był w podobnej sytuacji. Dlaczego postąpił inaczej? To nie było zimne wyrachowanie, to była głęboka wiara, ufność. On rozpoznał w Jezusie Boga. To znamienne, że w momencie, w którym Apostołowie zwątpili, rozproszyli się, ten człowiek, odbierający słuszną karę za swoje uczynki, uwierzył w Jezusa. Uczmy się od niego powtarzać: „Jezu wspomnij na mnie”.

ks. Michał Pacyna

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!