TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 02 Kwietnia 2020, 10:23
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Artykuły

Historia  pewnego obrazu
Piotr Kalinowski
Historia pewnego obrazu

W holu Zamku Dobrej Nadziei w Kapsztadzie przez lata wisiał obraz. Wszyscy uważali, że przedstawia on Jana van Riebeecka, pierwszego gubernatora Kapsztadu z ramienia Holenderskiej Kompani Wschodnioindyjskiej. Po latach okazało się, że był to wizerunek Bartholomeusa Vermuydena.

Dozwól mi z soba płakać
Małgorzata Młotek
Dozwól mi z soba płakać

Zawsze bardzo lubiłam nabożeństwa Gorzkich żali i chętnie brałam w nich udział, oczywiście włączając się we wspólny śpiew. W tym roku jednak siedząc na chórze, gdzie mogłam zostać niewidoczna, bo siedziały tam może jeszcze trzy osoby, nie potrafiłam wydobyć z siebie słów pieśni. Od dnia poprzedniego w głowie miałam pewien obraz.

Posklejani
Katarzyna Kołata (Strzyż)
Posklejani

Pan Bóg spotyka nas w różnych okolicznościach, zarówno kiedy jesteśmy zadowoleni, szczęśliwi i wszystko dobrze się układa, jak i wtedy gdy sami rozpadamy się na wiele kawałków lub „sypią” się nasze relacje.

Na wzgórzu nazywanym Lipie
Renata Jurowicz
Na wzgórzu nazywanym Lipie

Na wzgórzu nazywanym Lipie Tuchów to najczęściej odwiedzane sanktuarium maryjne w diecezji tarnowskiej. Pierwszy kościół został tu wybudowany już w XI wieku.

Co z tym filmem?
Aleksandra Polewska-Wianecka
Co z tym filmem?

Jako autorka scenariusza do zapowiadanego od ponad roku filmu fabularnego o św. Józefie Kaliskim, tytułowe pytanie słyszę bardzo często. Zwłaszcza ostatnio.W związku z tym czuję się w obowiązku odpowiedzieć na nie wyczerpująco.

Krok  ku bałwochwalstwu
ks. Krzysztof P. Kowalik
Krok ku bałwochwalstwu

Krok ku bałwochwalstwu

Podział stał się faktem. Dziesięć pokoleń odłączyło się od Judy i powierzyło panowanie nad sobą Jeroboamowi. Tak powstało królestwo, które z racji jego położenia w stosunku do Jerozolimy nazwano północnym. Określano je także jako Izrael.

Nowy władca szukał miejsca, gdzie mógłby ustanowić stolicę swojego królestwa. Wpierw zwrócił swe oczy ku Sychem. Ufortyfikował to miejsce. Następnie przeniósł się do Pennuel. Wstępując na tron nie czuł się zbyt pewnie.


Złote cielce w Betel i Dan
Jeroboam doskonale zdawał sobie sprawę, jak szybko lud odwrócił się od syna Salomona. Równie szybko mógł odwrócić się od niego lub zatęsknić za Jerozolimą i za znajdującą się w niej świątynią. Jeśli jego poddani będą tam chodzić, by składać ofiary, to szybko może dojść do tego, że uznają władzę następców Dawida i któregoś z nich obwołają jako swego króla. Jeroboama zaś mogą zabić. Postanowił temu przeciwdziałać.
Nakazał wykonać dwa złote przedstawienia byków. Pierwszego z nich polecił ustawić w Betel. To sanktuarium znajdowało się na południowej granicy jego kraju. Wspominano w nim obietnice złożone przez Boga Abrahamowi i Jakubowi, gdy tam przebywali. Było to miejsce otaczane szacunkiem. Doskonale zatem nadawało się do tego, by zastąpić niedawno wzniesioną świątynię w Jerozolimie. Ku niemu chciał skierować pielgrzymów, którzy wędrowali ku Jerozolimie.
Złoty cielec miał być dla nich widomym znakiem obecności Boga. Miał zastąpić Arkę Przymierza, która spoczywała w świątyni jerozolimskiej. Tej skopiować nie mógł. Dlatego postanowił uczynić inny znak ukazujący moc i siłę. Tak zlekceważył zakaz dany Izraelitom przez Mojżesza. Tym samym otworzył furtkę dla bałwochwalstwa. Przecież wiara w Jedynego Boga nie była w sercu ludu silna. Nie potrafił on oddzielić symbolu od osoby Boga. Pierwszy krok poprowadził do: wzorowania kultu na kultach pogańskich oraz oddawania czci różnym idolom i bóstwom czczonym przez pogan. Z czasem dla wielu stawały się one o wiele ważniejsze niż Bóg, który wyzwolił Hebrajczyków z niewoli egipskiej. Na tej drodze wielu odpadło od wiary, którą zastąpiły czcze praktyki. Powstałą w sercu pustkę zaczęły wypełniać bogactwo, zbytek, próżność i rozpusta. One dla wielu stawały się jedynym bóstwem, dla którego zdolni byli poświęcić wszystko.
Oprócz sanktuarium w Betel Jeroboam ustanowił drugie sanktuarium położone na północy kraju w Dan. Tam, gdzie znajdowała się twierdza strzegąca granicy między ziemią Izraela a ziemiami pogan. Chciał w ten sposób zapobiec wędrówkom ludu do świątyń pogańskich. Tu również postawił złotego cielca mającego symbolizować Boga Izraela. Zamiast oddzielić swój lud od pogan osiągnął odwrotny efekt. Przyczynił się do tego, że pogańska wizja świata i religii wpłynęła do serc Hebrajczyków. Zaczęli się oni koncentrować na tym co zewnętrzne, podczas, gdy serca ich oddalały się od Boga. Z czasem to, co czynili w sanktuarium wyznaczało sposób ich życia. Jedynym przedmiotem czci stała się bryła złota. Dla niej gotowi byli zrobić wszystko. Ona, w miejsce Boga i stworzonego przez Niego człowieka, była faktycznym przedmiotem ich miłości i jedynym celem, jaki Izraelici chcieli posiąść. W niej widzieli źródło swego życia. Tak położyli swe nadzieje w tym, co w istocie było martwym przedmiotem.


Zapowiedź proroka
Ukazanie złotych cielców jako Boga, który wyprowadził Hebrajczyków z ziemi egipskiej, nie było jedynym odstępstwem zaszczepionym w ludzkie serca przez nowego króla. Jeroboam poszedł znacznie dalej. Na licznych wzniesieniach, zwanych wyżynami, ustanowił kolejne, nowe sanktuaria. Ponieważ brakowało kapłanów, którzy pochodzili z rodzin kapłańskich, a może część z nich odmówiła sprawowania kultu w sanktuariach wyznaczonych przez władcę, sam mianował kapłanów pochodzących z rodów nie należących do pokolenia Lewiego. Do tego ustanowił na wzór świat obchodzonych w Judzie święto, którego datę sam wyznaczył, po czym osobiście w tym dniu przystąpił do ołtarza zbudowanego według jego wskazań i złożył na nim ofiarę. Przez te czyny popełnił grzech odstępstwa od praw nadanych na Synaju przez Mojżesza. W miejsce woli Boga położył swe własne decyzje. Dokonał przez to religijnego rozłamu pośród Hebrajczyków. Podporządkowując kult własnym zamiarom i pragnieniom jeden lud Boga rozerwał na dwa narody. Uznał za swą własność to, co należy ze swej istoty do Wszechmogącego. Jako król postawił siebie w miejsce Boga, choć nie powiedział tego wprost. Nie mniej jasnym znakiem tego były jego czyny i decyzje. Poprzez to Izrael znalazł się na manowcach wiary.
Niestety następne pokolenia kontynuowały dzieło odstępstwa na fundamentach położonych przez Jeroboama. W efekcie błogosławieństwo, którym mógłby się cieszyć jako władca nowego państwa, zostało mu odjęte. W dalszej przyszłości przyniosło to brzemienne konsekwencje. Królowi oznajmił o nich prorok posłany doń przez Boga w chwili, gdy władca składał na ołtarzu ofiarę kadzielną. W imieniu Boga zapowiedział on chwilę, w której król Judzki Jozjasz złoży na ołtarzu ofiarę z kapłanów palących kadzidło na tym ołtarzu. Zapowiedział też spalenie na nim ludzkich kości. Owe słowa stanowiły wyrok Boga. Zapowiadały zbezczeszczenie ołtarza i upadek zainicjowanego kultu oraz całego państwa. Nic dziwnego, że oburzyły one króla. Nakazał pojmać i zabić przemawiającego proroka. Jednak, gdy wyciągnął przeciw niemu rękę, ta stała się jak martwa. Rozpadł się też ołtarz i rozsypał znajdujący się na nim popiół. Króla ogarnęło przerażenie. Ustąpiła jego pycha i gniew. Zaczął błagać proroka o litość. Ów wstawił się za nim. Gdy Jeroboam odzyskał władzę w ręku prosił proroka, by wszedł do jego domu, zjadł posiłek i przyjął od niego dary. Ów odmówił. Nie prorokował dla zysku. Nie szukał łatwego dochodu. Mówił w imieniu Boga, a On zabronił mu przyjmowania czegokolwiek od króla. Nie był, ani nie chciał być jednym z królewskich doradców czy dworskich proroków, będących na królewskich usługach i przepowiadających za wynagrodzenie to, co miłe dla uszu panującego i jego ludu. Dlatego odmówił przyjęcia chleba i wody. Odszedł sprzed oblicza władcy, pozostawiając go z dramatycznym przesłaniem i rozbitym ołtarzem.

Tekst i zdjęcie ks. Krzysztof P. Kowalik

Amazonia  marzeń
ks. Paweł Guździoł
Amazonia marzeń

Sam ostatnio wspomniałem, że mówienie o ekologii stało się bardzo modnym trendem i nie chciałbym być posądzony, że wpadłem w ten trend, gdyż znowu ekologii chciałem poświęcić ten felieton. Odpowiedzialnym za to uczynię więc papieża Franciszka, odwołując się do adhortacji wydanej po synodzie poświęconym Amazonii, który odbył się w Rzymie od 6 do 27 października 2019 roku.

Nad morzem  w Achziw
Szymon Modzelewski
Nad morzem w Achziw

Na śródziemnomorskim wybrzeżu Izraela, w pobliżu Nahariya i granicy z Libanem leżą pozostałości starożytnego miasta Achziw (w Biblii Tysiąclecia Akzib). Już na początku II tysiąclecia przed Chr. powstało tu pierwsze ludzkie osiedle, posadowione na piaskowcowej skale wrzynającej się w morze.

Bohater  kapłańskiej posługi (I)
ks. Piotr Jaroszkiewicz
Bohater kapłańskiej posługi (I)

Prymas Polski miał duszę kapłańską. Wszystko, co czynił w ciągu swojego życia, zarówno spontaniczne, pod wpływem bieżących potrzeb i okoliczności, jak też w ramach szerokiej strategii aktywności, przekładanej na długofalowe programy, wynikało z jego umiłowania kapłaństwa, które ze swojej natury przekracza ograniczenia i nakazuje wspinać się wzwyż.

Grzech to śmierć
Gabriel Maciejewski
Grzech to śmierć

Chrześcijanin nigdy nie powinien dyspensować się od czujności. Każdy, kto modli się z brewiarzem, przynajmniej raz w tygodniu na wokandę rozważań bierze te słowa: „Bądźcie trzeźwi, czuwajcie.

Komunikat Biskupa Kaliskiego z 24 marca
ks. bp Edward Janiak
Komunikat Biskupa Kaliskiego z 24 marca

Komunikat Biskupa Kaliskiego z dnia 24 marca 2020 r. w związku z wprowadzeniem nowych ograniczeń co do liczby uczestników zgromadzeń liturgicznych.

Anioł Pański w intencji ustania epidemii - komunikat Kurii Diecezjalnej
Nadesłane
Anioł Pański w intencji ustania epidemii - komunikat Kurii Diecezjalnej

Nawiązując do prośby Ojca Świętego Franciszka polecamy, aby w środę 25 marca br. w uroczystość Zwiastowania Pańskiego o godzinie 12.00, w kościele katedralnym i kościołach parafialnych kapłani odmówili Anioł Pański, modlitwę Ojcze nasz i 3 razy Zdrowaś Maryjo w intencji ustania epidemii, za chorych, za służby medyczne oraz za zmarłych.

Duchowa łączność z sołtysami
Ewa Kotowska-Rasiak
Duchowa łączność z sołtysami

 - Łączymy się duchowo ze wszystkimi sołtysami dziękując za tę służbę społeczeństwu – mówił ks. bp Edward Janiak podczas Mszy św. sprawowanej w intencji sołtysów w kaplicy cudownego obrazu św. Józefa w kaliskiej bazylice.

Różaniec szkołą modlitwy
Ewa Kotowska-Rasiak
Różaniec szkołą modlitwy

. - Bądźmy ludźmi codziennej modlitwy różańcowej. Różaniec jest szkołą doskonałości – mówił bp Łukasz Buzun, który 7 marca w Narodowym Sanktuarium św. Józefa przewodniczył Mszy św. w intencji Wspólnot Nieustającego Różańca Świętego i Kół Żywego Różańca.

Cudownie ocalony
Nadesłane
Cudownie ocalony

Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej (OMI) świętuje wielki jubileusz 100-lecia istnienia ich prowincji w Polsce. Warto przypomnieć piękną, a zarazem zapomnianą historię, która miała swoje początki w parafii Kobierno.