TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 10 Kwietnia 2020, 22:17
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Kapłańskie dziękczynienie

Kapłańskie dziękczynienie

W czasie nawiedzenia Pani Jasnogórskiej w Diecezjalnym Sanktuarium Miłosierdzia Bożego niezapomniane chwile z Maryją przeżywali księża seniorzy. Na uroczystą Mszę św. przybyli nie tylko kapłani, ale także dziadkowie z dziećmi, w ten sposób przed Obrazem Maryi modliły się wspólnie wszystkie pokolenia. 

Od 20 do 21 października 2011 r. dobę swojego nawiedzenia przeżywało Diecezjalne Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Kaliszu. Przychodzili więc do Niej ludzie szukać miłości. Pośród nich byli kapłani – Księża Seniorzy, którzy całe swoje życie złożyli w darze dla Chrystusa i Kościoła. Zgromadzili się wokół swojego Biskupa, by razem z Maryją powtórzyć cud Wieczernika, by razem z Nią trwać jednomyślnie na modlitwie. Ta niezwykła pielgrzymka osiągnęła swoje apogeum w uroczystej Eucharystii sprawowanej przez Pasterza diecezji. Wielu ludzi ze wzruszeniem patrzyło na tych kapłanów. Zmęczone, poszarzałe oczy, spracowane dłonie, może jakiś grymas bólu na twarzy. To wszystko przynieśli swojej Matce. A przede wszystkim złożyli u Jej stóp kawał swojego kapłańskiego życia. Może myśleli o swoich parafiach, o ludziach, którym głosili Ewangelię, których karmili Eucharystią i odprowadzali na miejsce wiecznego spoczynku. Może rozprawiali przed Matką o swoim życiu, o swoich słabościach, chorobach i lękach. Może mówili Jej jak bardzo kochają Jezusa, jak bardzo chcieliby Go nieść innym na krańce świata, ale zdrowie nie takie i sił już brakuje. Jako jeden z najmłodszych proboszczów diecezji patrzyłem na nich z wielkim wzruszeniem i myślałem, jaki to wielki dar, żeś Maryjo zaprosiła ich do mojej parafii, żeś ich tu ugościła. Jaką moc ma ta Eucharystia sprawowana przez tych braci, jaką moc ma ta modlitwa pełna pokory i skromności. Jaka piękna może być starość, choć wielu twierdzi, że się Panu Bogu nie udała. Dziś próbuje się wmówić, że człowiek stary i chory jest niepotrzebny, że jest balastem trudnym do udźwignięcia dla społeczeństwa. Gdy ktoś jest chory to od razu najlepiej go zmienić, zastąpić, najlepiej, żeby złożył rezygnację, bo przecież jest nieużyteczny. Kiedy patrzyłem na tych kapłanów, uświadomiłem sobie, jak wielkim darem jest dla parafii i Kościoła cierpiący ksiądz. I owszem może już nie zorganizuje pielgrzymki, może nie wyremontuje kościoła, czy nie postawi parkanu wokół cmentarza. Ale on może dać Kościołowi o wiele więcej. Ze szczególną miłością modliliśmy się za ks. infułata Bogumiła Jóźwiaka, długoletniego proboszcza i kustosza Diecezjalnego Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Kaliszu. On także duchowo stał przed Maryją z całym swoim cierpieniem. W porządku łaski cierpienie i starość są skarbem. 

Niezwykła była ta Msza Święta. Uczestniczyły w niej małe dzieci ze swoimi rodzicami i dziadkami. Spotkała się młodość ze starością, dzieciństwo z doświadczeniem, oczy ciekawe świata i serca znające niejeden ludzki ból. A Maryja to wszystko zjednoczyła. Oni wszyscy są po prostu Jej ukochanymi dziećmi. I na każdego patrzyła z taką samą miłością. I wszyscy czuli, że Ona po prostu jest, wszyscy czuli, że tutaj jest rzeczywiście serce diecezji. Bijące i pełne miłości. A w centrum tego spotkania był On – Jezus, nieskończony w swoim Miłosierdziu. 

Ks. Bogumił Kempa

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!