TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 19 Stycznia 2020, 01:32
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Jezus nie w porę - o młodych i dla młodych

Jezus nie w porę

rys

Każdy chrześcijanin wie, że trzeba się nawrócić. Niektórzy jednak dodają do tej prawdy sformułowanie „prędzej czy później” odkładając to nawrócenie na czas nieokreślony. Pismo Święte mówi jednak jasno, że jeśli nie nawrócimy się i nie przyniesiemy owoców DZISIAJ, to możemy zostać przeklęci.

W wielu z nas panuje dziwne przekonanie, że na nasze nawrócenie przyjdzie jeszcze pora. Jedni patrzą na ilość starszych osób obecnych na różnych nabożeństwach i wyciągają z tego wniosek, że wiara jest naturalną rzeczą dla emerytów, i że dopiero w tym wieku nadchodzi pora na większe zaangażowanie w Bożych sprawach oraz prawdziwe nawrócenie.

Drugim wydaje się, że uporządkują swoje życie dopiero za kilka lat, z przeróżnych powodów. Może dopiero wtedy mają zamiar wziąć ślub z osobą, z którą teraz trwają w grzechu. Albo dopiero wtedy dorobią się wystarczającej ilości pieniędzy i będą mogli zakończyć działalność, która dzisiaj jest dla nich przedmiotem lekkich wyrzutów sumienia.

Jeszcze inni ze zrezygnowaniem odkładają swoje nawrócenie do następnej spowiedzi, czyli za miesiąc, albo jeszcze dalej, bo spowiadają się tylko przy pewnych okazjach, albo ich stały spowiednik nie ma czasu. Nawet takie odkładanie nawrócenia jest nieodpowiednie, bo przeniknięte nieszczerością lub niewiedzą. Nieszczerością, bo tak naprawdę nie chcemy się nawrócić, żyjemy bowiem w takim przekonaniu, jakie miał brat Syna Marnotrawnego, że życie poza domem i roztrwanianie wielkiego majątku ojca jest najlepszą zabawą. Trudno jest Ojcu przekonać go, że tak naprawdę ten „syn był umarły, a znów ożył” (Łk 15, 32), że czas spędzony w grzechu nie jest życiem „w najlepsze”, ale prawdziwą śmiercią.

CHLEB NIEKWASZONY

Niewielu wie, i raczej rzadko o tym się mówi, dlaczego podczas Mszy Świętej jako chleba eucharystycznego używa się chleba niekwaszonego. Choć pytanie: „dlaczego na ołtarzu nie leży taki sam chleb, jak na naszym stole w domu” pewnie często pojawia się w naszych głowach, to albo nie mamy odwagi go postawić, albo nikt nie jest w stanie na nie odpowiedzieć. Chleb niekwaszony jest odniesieniem do wyjścia Izraelitów z Egiptu, które nastąpiło, kiedy oni nie byli jeszcze na nie gotowi. Poszli za Mojżeszem, chociaż chleb, który piekli, zwyczajnie nie zdążył urosnąć. Byli jak współczesny człowiek, który czasem nie zdąży zrobić sobie kanapek.

Chrześcijanie, kontynuując tę tradycję, używają na Eucharystii chleba niekwaszonego, żeby pamiętać o tej prawdzie: że Chrystus wyprowadza nas z niewoli grzechu w czasie, gdy wcale nie jesteśmy na to gotowi.

JEZUS PRZEKLINA FIGĘ

Pewnego dnia, w pobliżu Jerozolimy, Jezus poczuł głód i podszedł do drzewa figowego, żeby zobaczyć, czy czegoś na nim nie znajdzie. Niestety nie znalazł nic, więc zdenerwował się na drzewo i przeklął je słowami: „Niech już nikt nigdy nie je twojego owocu” (Mk 11, 14). Następnego dnia św. Piotr zauważył, że figa uschła.

Przyznam, że ten fragment Ewangelii zawsze mnie zastanawiał. Jezus Chrystus, chyba najbardziej znany z Jego przydomków to „miłosierny”. Na niektórych obrazach delikatnie dotyka swojego serca, na innych zamiast mężczyzny z bliskiego wschodu przypomina raczej europejską kobietę z doklejoną brodą (bardzo przepraszam, ale takie są realia). Ten sam Jezus, który przyszedł, żeby świat zbawić, a nie, żeby go potępić, dzisiaj złorzeczy! I to stworzeniu, które nie może być niczego winne, bo jest nierozumnym drzewem! Jasność w tej sprawie przyszła do mnie dopiero wtedy, gdy zwróciłem uwagę na jedno zdanie w opisującej to wydarzenie Ewangelii według Marka, które na pierwszy rzut oka zdaje się raczej jeszcze bardziej mieszać w głowie czytelnika. Ewangelista bowiem, jak gdyby nigdy nic, stwierdza: „Lecz nie znalazł nic oprócz liści, bo nie była pora na figi” (Mk 11, 13). Słucham? To Jezus szukał owoców na tym drzewie, chociaż nie była wtedy pora na figi? I na dodatek je przeklął, chociaż w tym czasie wcale nie powinien spodziewać się owoców? Jezus na pewno chciał nam przez to coś pokazać. Nie była to gafa, ani wynik jakiegoś rozdrażnienia. Syn Boży bowiem ani się nie myli, ani nie podlega zniecierpliwieniu.

Żeby dobrze zrozumieć ten fragment biblijny, trzeba zastanowić się, gdzie jeszcze w Piśmie Świętym pojawia się jakieś drzewo owocowe. Szybko może się nam przypomnieć np. ten mocny werset: „Siekiera już jest przyłożona do korzenia drzew. A każde drzewo, które nie rodzi dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone.” (Mt 3, 10), albo ten, w którym Jezus nazywa Boga Ojca ogrodnikiem: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a mój Ojciec jest ogrodnikiem. Każdą latorośl we mnie, która nie przynosi owocu, odcina” (J 15, 1-2). 

Porównując te fragmenty, możemy wyciągnąć taki wniosek: Jezus chce pokazać, że nie tylko będzie szukać dobrych owoców w naszym życiu, ale też będzie to robić wcale nie czekając na coś, co nazwalibyśmy „odpowiednią porą” na takie owoce. Podobnie, jak Naród Wybrany został wyprowadzony z niewoli nieprzygotowany, tak samo i my mamy pójść za Jezusem wyprowadzającym nas spod władzy duchowego faraona nawet, gdy nie czujemy się na to gotowi. Podobnie również jak figa, którą Jezus przeklął, chociaż o tej porze nie powinien spodziewać się na niej owocu, tak samo i my, możemy zostać przeklęci na wieczność, jeśli nie zaczniemy rodzić dobrych owoców natychmiast, nawet jeśli wszystkie okoliczności nam w tym przeszkadzają, co sprawia, że nie czujemy się gotowi na pełne nawrócenie i wydawanie dobrych owoców. 

Na koniec warto wspomnieć, że owoce nie mają być wcale wynikiem naszego własnego wysiłku. Wręcz przeciwnie, ma je w nas rodzić Duch Święty, bo to Jemu św. Paweł przypisuje wszystkie „dobre owoce” (Ga 5, 22-23), a nie żadnemu człowiekowi, który „pracuje nad sobą”, żeby w końcu spodobać się Bogu. Skoro więc nie denerwujemy się na wskazówkę pokazującą niski poziom paliwa, ale rozwiązujemy ten problem tankując samochód na stacji, tak samo nie przejmujmy się brakiem dobrych owoców w naszym życiu, ale zaprośmy Ducha Świętego do swojego wnętrza. 

Tekst Mikołaj Kapusta

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!