TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 10 Kwietnia 2020, 21:21
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Jeżeli szukasz pokoju wyjdź do biednych

KATOLICKA NAUKA SPOŁECZNA

Nauczanie papieskie 

Jeżeli szukasz pokoju wyjdź do biednych

Wielkim zagrożeniem dla pokoju jest bieda, zwłaszcza wtedy, gdy przybiera ona wymiar skrajnej nędzy. Są miliony ludzi w większości dzieci i kobiet, którzy codziennie cierpią głód, niepewność i wykluczenie. Takie sytuacje są jawnym uwłaczaniem ludzkiej godności i prowadzą do społecznego chaosu. Spojrzenie na biednych i pochylenie się nad ich problemami jest ważnym krokiem na drodze do pokoju. Ten temat podjął Jan Paweł II w Orędziu na Światowy Dzień Pokoju w 1993 roku, dostrzegając tragiczną sytuację nieraz całych narodów pogrążonych w biedzie, a także coraz bardziej rosnącą dysproporcję między bogatymi a biednymi. Jest mała ilość osób bardzo  bogatych, których zamożność wciąż wzrasta, a jednocześnie jest coraz więcej ludzi biednych, którzy pogrążają się coraz bardziej w nędzy. 

Każdorazowy konflikt jest czymś złym i nie przynosi nigdy nic dobrego. Wojna wewnętrzna, czy międzynarodowa jest wyrazem braku poszanowania wolności drugiego człowieka, innego narodu czy państwa. Obserwując historię ludzkości wydaje się jakby wojna była wpisana w naturę człowieka. Tak jednak nie jest i nigdy być nie może. Wojna zawsze jest złem i działaniem przeciwko człowiekowi.

Sytuacja w wielu krajach Afryki, Azji i Ameryki Łacińskiej jest przerażająca pod względem nędzy dotykającej większość społeczeństwa. Jeżeli państwo nie potrafi zadbać o tych najsłabszych i zadbać o zaspokojenie ich podstawowych potrzeb, to bez względu na to, jaki będzie miało system gospodarczo-polityczny zawsze pozostanie wewnętrznie słabe. Niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb prowadzi do konfliktów, ponieważ człowiek walczy o przetrwanie i w tej walce rodzi się przemoc. Potrzebna jest współpraca i wsparcie dla biednych państw w duchu wzajemnej solidarności. Ojciec Święty zauważa, iż niektóre programy pomocy i środki przeznaczane na zwalczanie biedy są wykorzystane niewłaściwie, czasami nawet na cele zbrojeniowe. Inny obraz biedy wiąże się z niektórymi regionami, gdzie rolnicy żyjący w wielkiej biedzie zmuszani są do uprawy roślin wykorzystywanych do produkcji narkotyków.

Stan biedy i braku środków do życia rodzi sytuacje konfliktowe i może prowadzić do wojny. Wojna niczego nie rozwiązuje, tylko pogarsza kondycję biednych i przyczynia się do powiększania ich liczby i tworzenia nowych form biedy. Efektem wojny jest także wzrost liczby uchodźców, którzy uciekają do innych krajów, w których nieraz panuje jeszcze większe ubóstwo. Tworzy się w ten sposób jakiś zamknięty krąg powiększający biedę.

W krajach rozwiniętych możemy widzieć ciągłą gonitwę za dobrami ziemskimi. Wciąż nakręcana maszyna konsumpcjonistyczna prowadzi do tworzenia nowych potrzeb, które często stają się wręcz sztuczne. W ten sposób między bogatymi a biednymi powstaje coraz większa przepaść. Sztucznie wytworzone potrzeby sprawiają, że człowiek jest wciąż tak zabiegany, aby je zaspokoić i nie widzi innych żyjących w biedzie, mających prawdziwie egzystencjalne potrzeby. Jakże ważne jest tutaj zamyślenie się nad ewangelicznym nauczaniem o zagrożeniu jakie niesie bogactwo, a zarazem umiejętność życia w duchowym ewangelicznym ubóstwie. Duch ubóstwa powinien polegać na tym, aby nie przywiązywać się do dóbr materialnych, tylko umieć z nich korzystać w odpowiedni sposób, a jednocześnie umieć się nimi dzielić. Na drodze do pokoju potrzebne jest niwelowanie przepaści jaka tworzy się między biednymi a bogatymi. 

ks. Paweł Guździoł

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!