TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 31 Maja 2020, 12:12
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

III Niedziela Zwykła Mt 1, 12-23 - Lekarz i nauczyciel

III Niedziela Zwykła Mt 1, 12-23

Lekarz i nauczyciel

Kiedy czasami zdarza mi się oglądać telewizję i słuchać dziennikarskich sprawozdań z jakiegoś przemówienia papieża Benedykta, to nie mogę się nadziwić. Dziennikarze szukają w papieskich słowach  wszystkiego, byle tylko pominąć to, że Ojciec Święty mówi o Jezusie Chrystusie; że mówi o tym, iż jest On odpowiedzią na wszystkie pytania człowieka i że tylko w Jezusie człowiek znajdzie sens swego życia (można tu przypomnieć słowa Jana Pawła II: „człowiek nie może siebie zrozumieć bez Chrystusa”). Szukają więc tego, co Papież mówi o pokoju w świecie, o sprawiedliwości społecznej, o tolerancji wobec innych ludzi, o pomaganiu ludziom, itd. Słuchając tych dziennikarzy – można dojść do wniosku, że Ojciec Święty jest głową jakiegoś państwa, tak jak każdy inny polityk; że różni go tylko strój i miejsca, w których wygłasza swoje (czy naprawdę swoje?) słowa. Sięgając do czasów pontyfikatu Jana Pawła II, trzeba stwierdzić, że wtedy było tak samo; trudno przecież było usłyszeć w środkach społecznego przekazu (poza katolickimi): „Otwórzcie drzwi Chrystusowi!”.  Dlaczego tak się dzieje? Czy naprawdę Jezus przeszkadza człowiekowi? Czy naprawdę można zbudować świat bez Boga (a nawet przeciw Bogu)? Czy Papież jest tylko od wołania o pokój, uczciwość i sprawiedliwość? Czy Kościół jest potrzebny światu tylko jako organizacja charytatywna? 

Sięgając do Ewangelii możemy jednak zobaczyć, o co chodzi. Jezus nie pozostawia żadnych wątpliwości: „Szukajcie najpierw królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie wam dodane” (Mt 6, 33). Dlatego Jezus przede wszystkim nauczał o królestwie Bożym. Nie uzdrowił przecież wszystkich chorych w ówczesnym świecie, nie nakarmił wszystkich głodnych, nie wskrzesił wszystkich zmarłych, ale wiedział, co jest Dobrą Nowiną dla człowieka i czego tak naprawdę człowiek potrzebuje: potrzebuje KRÓLESTWA BOŻEGO czyli BOGA!

Przypomnijmy dwie Jezusowe przypowieści o królestwie Bożym: „Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w polu. Znalazł go pewien człowiek. Ukrył go z powrotem i bardzo uradowany odszedł. Sprzedał wszystko, co posiadał i kupił to pole. Królestwo niebieskie podobne jest także do kupca, który poszukiwał pięknych pereł. Gdy znalazł jedną, niezwykle cenną, sprzedał wszystko, co posiadał i kupił ją” (Mt 13, 44-46). Z czym można więc zestawić królestwo Boże? Z niczym! Warto pozbyć się wszystkiego, warto sprzedać wszystko, by je zyskać! Warto zrezygnować z różnych rzeczy, by je posiąść! Trudno nam to pojąć, a jeszcze trudniej zrealizować. Jesteśmy przywiązani do rodziny, męża, żony, dzieci, zdrowia, pieniędzy, znaczenia, kariery, pracy, miejsca zamieszkania, wreszcie do życia. Stracić to wszystko, by być w królestwie Boga – to nie jest myślenie tego świata, to nie jest nasze myślenie, a przecież mówimy o sobie, że jesteśmy chrześcijanami. I choć codziennie powtarzamy w Modlitwie Pańskiej: „Przyjdź Królestwo Twoje”, to wcale nam się do niego nie śpieszy. Stąd pewnie nie przedstawia się słów Papieża o Jezusie i Jego królestwie. Liczy się tylko człowiek (ale nie każdy), jego wolność bez żadnych ograniczeń. A Ojciec Święty ciągle powtarza, że to Bóg jest najważniejszy. Gdy nie będzie miejsca dla Boga, to nie będzie miejsca dla każdego człowieka. Bez Boga człowiek zbliża się do przepaści, którą jest otchłań piekła. 

ks. Tomasz Kaczmarek

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!