TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 11 Kwietnia 2021, 17:59
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Homilia ks. biskupa Damiana Bryla

Homilia ks. biskupa Damiana Bryla, wygłoszona podczas odpustu ku czci św. Józefa 19 marca

Siostry i bracia, 
dzisiejszy dzień jest dniem wielkiego święta, szczególnie tutaj w naszym kaliskim sanktuarium. Przez cały rok świętujemy ten niezwykły czas poświęcony św. Józefowi. Tutaj w sanktuarium szczególnie wybrzmiewa modlitwa i refleksja wokół św. Józefa. 

Dzisiaj, w centralnym dniu tego miesiąca i tego roku, spotykamy się, aby razem świętować, aby razem być blisko naszego wielkiego orędownika i patrona. Ten dzisiejszy dzień jest dniem szczególnej modlitwy. 

Chciałbym zaprosić, żebyśmy zadbali, żeby wybrzmiała w naszym sercu piękna, szczera i głęboka modlitwa, żebyśmy św. Józefa, naszego niezwykłego patrona, mocno zaprosili w różne nasze sprawy, często niełatwe i nieproste. Proszę zadbajmy o taką piękną, szczerą, głęboką modlitwę. Ale ten dzień jest także dniem, w którym chcemy trochę zastanawiać się nad życiem św. Józefa, aby uczyć się od tego patrona, bo święci są po to, żeby za nami orędować, ale także po to, żebyśmy od nich uczyli się dobrego i pięknego życia. 

Chciałbym wszystkich uczestników tej świątecznej modlitwy zaprosić na kilka minut takiego zadumania. Chciałbym zaprosić, abyśmy spróbowali odkryć św. Józefa z wizerunku kaliskiego obrazu. Jeżeli ktoś ma obrazek Józefa Kaliskiego to proszę, aby położył przed siebie, a kto może niech spojrzy na nasz obraz.

Gdy patrzymy na Kaliskiego Józefa to co mocno porusza, przynajmniej mnie, to jest Józef, który mocno ściska dłoń Pana Jezusa. Józef, który trzyma mocno Pana Jezusa. Józef troszczył się o Pana Jezusa, troszczył się o Maryję, o całą rodzinę. Józef jest człowiekiem wielkiej troski. Tę troskę pewnie wszyscy doświadczamy w odniesieniu także do nas. Józef chwyta również każdego z nas, bo chce zatroszczyć się o nas, o nasze sprawy, tak jak troszczył się o swoją rodzinę w Nazarecie.

Siostry i bracia,

to jest takie piękne, dobre przesłanie, które płynie z tego obrazu. Józef chce się o nas troszczyć. Ta ręka trzymająca małą dłoń Pana Jezusa jest bardzo sugestywna. 

Gdy mówimy dzisiaj o trosce to chciałbym, abyśmy tę troskę przełożyli w drugą stronę. Z jednej strony św. Józef, który troszczy się o nas, ale Józef także zaprasza, żebyśmy byli tymi, którzy troszczą się o innych. Chciałbym szczególnie zaprosić do troski w tym czasie pandemii. Tak wielu z nas przeżywa trudny czas choroby, różnych doświadczeń, cierpienia najbliższych, izolacji, kwarantanny. Tak bardzo potrzebujemy wzajemnej troski o siebie. Tak bardzo trzeba, żebyśmy nie byli na siebie obojętni.

Siostry i bracia, 

proszę zadbajmy o to. Doświadczamy troski Józefa o nas. Odpłaćmy naszą troską o tych, którzy tej troski dzisiaj mocno potrzebują. Każdy z nas w swoim sąsiedztwie, w miejscu pracy, w domu ma takich ludzi. Na tyle na ile możemy pomóżmy, zatroszczmy się. Chciałbym, żeby to słowo „troska” dzisiaj nam mocno wybrzmiało, a symbolem niech będzie ta ręka Józefa, która trzyma mocno młodego Jezusa.

Dzisiaj ta troska ma jeszcze jeden wymiar. Dzisiaj Ojciec Święty Franciszek otwiera Rok Rodziny. Pięć lat po publikacji pięknego dokumentu o rodzinie Amoris Laetitia papież zachęca, abyśmy na nowo zatroszczyli się o nasze rodziny.

Chciałbym także, aby w naszej diecezji, w naszych wszystkich wspólnotach rodzina była ważnym podmiotem i żebyśmy z jednej strony zatroszczyli się o tych, którzy myślą o małżeństwie, żeby pomóc im dobrze się przygotować. Chciałbym też prosić, abyśmy razem - duszpasterze, członkowie różnych wspólnot, rodzice szukali języka, sposobów, aby przekonać do małżeństwa tych, którzy jakoś o nim nie myślą. Papież zaprasza nas, byśmy głosili dobrą, piękną, radosną nowinę o życiu małżeńskim, o sakramentalnym związku pobłogosławionym przez Pana Boga. Pan Bóg nie chce nic odbierać człowiekowi przez sakrament małżeństwa, wprost przeciwnie chce tym małżonkom towarzyszyć, chce ich wspierać. Bardzo chciałbym, abyśmy razem szukali słów, gestów, żeby młodemu pokoleniu pokazali dobrą nowinę, dobrą wiadomość o małżeństwie umocnionym łaską sakramentu.

Ten rok troski o rodzinę to także wsparcie wszystkich małżonków, to budowanie pięknej relacji między nimi, między nimi a dziećmi. Chcemy też wspierać małżonków w wymagającym zadaniu wychowywania dzieci i młodzieży.

Drodzy rodzice, chcemy jako wspólnota Kościoła być z wami. Chcemy wam w tym pomóc. Nie chcemy was zastępować, bo wasza rola jest jedyna i niepowtarzalna. 

Chcemy też jako wspólnota Kościoła wspierać tych, którzy znajdują się w jakiś trudnych, nieregularnych sytuacjach. Chcemy wam powiedzieć, że bardzo nam na was zależy i chcemy być blisko was, także, a może szczególnie w tych różnych dramatach, których doświadczacie. 

Także chcemy pamiętać o tych, którzy z różnych powodów nie założyli rodziny, którzy żyją samotnie. Jesteście ważną częścią Kościoła i chcemy też dobrze wam towarzyszyć. Ten rok troski ma być szczególnym zainteresowaniem i wspieraniem życia małżeńskiego i rodzinnego.

Gdy patrzymy na obraz Kaliskiego Józefa to porusza nas twarz Józefa. Jest jakby trochę nieobecny, taki zamyślony. Wszyscy kojarzymy Józefa jako człowieka bardzo mocno stąpającego po ziemi, mocno zaangażowanego, pracującego, troszczącego się o swoją rodzinę, o najbliższych. Ale zobaczmy, obok tej pracy nasz kaliski wizerunek przypomina nam, że jednak Józef był także człowiekiem zadumy i refleksji, zatrzymania, odejścia, zastanowienia.

Siostry i bracia,

wszyscy tego potrzebujemy. My też jesteśmy na co dzień bardzo zaangażowani, ale potrzebujemy też czasu na refleksję, na zastanowienie się. Chciałbym, żebyśmy o to dbali, żeby swojego życia nie przegapić, gdzieś nie pogubić się, nie skręcić tam, gdzie nie trzeba. Potrzeba nam zatrzymania i refleksji. Proszę zadbajmy o to. Im więcej mamy zajęć, obowiązków tym bardziej tego czasu potrzebujemy, żeby się nie pogubić. Zobaczmy jak Józef patrzy na Jezusa, patrzy i duma. Patrzy na Jezusa i jest świadomy, jakby dotykał jakiejś tajemnicy, której nie potrafi wytłumaczyć. Patrzy i zdumiewa się. To co się dzieje z jego Synem nie mieści mu się w głowie. Józef umiał zgodzić się na tajemnicę. Nie wszystko w życiu rozumiemy, nie wszystko potrafimy wytłumaczyć. Józef przygląda się Synowi, jakby dotykał tej tajemnicy. Dotyka jakiejś tajemnicy, nie rozumie, ale nie odwraca się. Ufa, wie, że w tym wszystkim jest obecny Pan Bóg. Nie potrafi tego wytłumaczyć, ale ufa, ale godzi się. 

Józef uczy nas zgody na sytuacje, których nie rozumiemy, które nas przerastają, których nie potrafimy wytłumaczyć. Jak wiele jest takich sytuacji w naszym życiu, ale jak ważne jest, żebyśmy tak jak Józef umieli wtedy być wierni Bogu, trzymać się mocno Boga. „Boże nie rozumiem, ale ufam, że Ty to wszystko prowadzisz, że to wszystko jest w Twoich rękach”. Nie rozumiemy całej tej pandemii, przekracza nas to wszystko czego doświadczamy.

Siostry i bracia, 

trzymajmy się mocno Pana Boga. Nie zwątpmy w to, że do Niego należy ostatnie słowo, że On jest Panem wszystkiego. Prośmy Józefa o wiarę, żeby nikt nam nie zabrał głębokiego przekonania, że nad wszystkim jest Pan Bóg, żebyśmy umieli być pokorni wobec tego, co nas spotyka, żeby nas to nie przygniotło. Pozwólmy sobie na taką zadumę jak Józef i uczmy się zawierzenia jak on.

Gdy patrzymy na ten obraz to widzimy, że Józef jedną ręką trzyma Pana Jezusa, a w drugiej trzyma kwiat – lilię. Ten piękny kwiat jest znakiem pięknego, czystego, oddanego Bogu i rodzinie życia Józefa. Józef był człowiekiem o pięknym życiu, oddanym Bogu do końca. Był człowiekiem, który w dojrzały sposób przeżywał swoje życie, właśnie przeżywał je jako oddanie. Józef nie kręcił się wokół siebie, był na tyle dojrzały, że umiał zostawić siebie, swoje potrzeby, swoje sprawy i widział Jezusa, widział Maryję, widział ludzi, którzy są wokół i chciał im służyć. Życie Józefa jest całe piękne, Bogu oddane, symbolem jest ta lilia. Życie przeniknięte służbą, oddaniem. 

Chciałbym, żeby to słowo też nam dzisiaj wybrzmiało: oddanie. Nie żyjemy tylko dla siebie. Nie żyjemy, żeby nam było miło i przyjemnie. Człowiek osiąga szczęście wtedy, gdy służy, gdy jest dla innych. 

Prośmy Józefa, żeby pomógł nam to zrozumieć, ale żebyśmy też chcieli tą drogą iść, żebyśmy nie szukali tylko tego, co dla nas miłe, przyjemne, ale żebyśmy umieli dostrzec tych, którzy są obok nas, byśmy chcieli zatroszczyć się także o ich dobro.

Siostry i bracia, 

to dzisiejsze świętowanie, ta uroczystość to czas naszej wspólnej modlitwy, ale to też czas zadumy nad życiem Józefa i nad życiem naszym. Niech ta zaduma prowadzi nas do dobrych postanowień, do dobrych decyzji, a te decyzje niech zmieniają nasze życie, by stawało się coraz piękniejsze tak jak pięknym życiem było życie św. Józefa. Tego wszystkim tu zebranym i sobie z serca życzę. Co daj Boże. Amen.   

Ks. bp Damian Bryl

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!