TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 08 Kwietnia 2020, 03:26
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Harcerstwo może nas zauroczyć

Harcerstwo może nas zauroczyć

Przez długi czas wahałem się: napisać, czy nie napisać? Jednak powiedziałem sobie. Napiszę. Na początku zaznaczam, nigdy nie byłem harcerzem, bo zgoła inne harcerstwo funkcjonowało w Polsce w epoce minionej. Niemniej poczułem się przynaglony, by dać świadectwo o tym, co stało się moim doświadczeniem na obozie Skautów Europy z Poznania, którzy swój letni obóz rozbili na terenie parafii kraszewickiej.
Nie znam zasad działania ZHP i ZHR, wiem jedynie, że organizacje harcerskie działające w naszym kraju różnią się między sobą. Dowiedziałem się też, iż, dobrze że istnieje taka różnorodność, bo i każdy może obecnie znaleźć coś dla siebie. Byleby jednak chciał „zejść z kanapy” i oderwać się od ekranu świata nierealnego.
Obozy harcerzy katolickich nie mogą funkcjonować bez stałej opieki kapłana, a że w przypadku drużyny poznańskiej stało się tak, iż ksiądz pracujący na co dzień z harcerzami nie mógł na obóz pojechać, poproszono także mnie (obok innych księży naszej diecezji), abym wypełniał funkcje duszpasterskie wśród skautów. Jednym z istotnych elementów wychowania człowieka do dojrzałości, jest sfera duchowa. Nie zawsze jednak mamy pomysły, jak w sposób przystępny (i atrakcyjny!) wprowadzać w arkana tej rzeczywistości współczesne młode pokolenie. Skauci Europy radzą sobie z tym doskonale. Mają skonkretyzowaną formację duchową i religijną dla każdej grupy wiekowej. A ta nie jest jakąś „przystawką”, lecz w naturalny sposób zespolona z całością formacji harcerskiej. Przykład idzie tu z góry. Każdy szef, oprócz codziennej modlitwy i rozważania Pisma Świętego, musi mieć kierownika duchowego i stałego spowiednika. Nic zatem dziwnego, że to, co jest codziennością dla nich, staje się normą dla wychowanków. Na obozie codziennie była Msza św. - wyczekiwana tak, jak inne ważne punkty obozowej doby. Harcerze codziennie też prowadzili rozważanie Słowa Bożego i modlitwa towarzyszyła im nie tylko rano i wieczorem oraz przed posiłkami. Akurat dla Poznaniaków ważnymi przewodnikami na obozie byli młodzi męczennicy z ich miasta - „Błogosławiona Piątka Poznańska”. Jan Paweł II 13 czerwca 1999 roku wyniósł tych pięciu młodzieńców na ołtarze, a dla chłopaków na obozie byli wzorem do naśladowania. Harcerze ze stowarzyszenia katolickiego mają to zakodowane, że droga ich życia też ma prowadzić do świętości. Miałem szczęście podziwiać scenki przygotowane przez chłopców obrazujące ich patronów i zarazem uświadamiać sobie, że w ich postawie wszystko współgra - tak żyją, jak mówią im błogosławieni Czesław, Franciszek, Jarogniew i Edwardowie.
To co mnie zaskoczyło, i co zmieniło moje wyobrażenie o harcerstwie, to nacisk na „szkołę przetrwania”. Dla przykładu - harcerze nie mieli tu obozowej kuchni i zatrudnionych kucharek. Wszystkie posiłki przygotowywali sami w zastępach (grupach 5-8 osobowych). Te zastępy funkcjonowały w swoich gniazdach - bazach, gdzie chłopcy sami wybudowali to, co do obozowego życia jest im niezbędne: prycze, ławki i stoły. To jest właśnie fenomen harcerstwa - młodzi funkcjonują w grupie rówieśniczej, wychowując się nawzajem. I jeszcze jedno, co mnie urzekło - to wspaniała postawa patriotyczna młodych harcerzy. Na każdym kroku przywoływani byli nasi narodowi bohaterowie, zwłaszcza rówieśnicy tych chłopców z okresu II wojny światowej, którzy dla Ojczyzny nie zawahali się oddać życia. Mogąc uczestniczyć w uroczystości składania przyrzeczenia, jestem święcie przekonany, że słowa te nie były rzucone na wiatr. Ucieszył mnie fakt, iż na przyrzeczenie dojechali również rodzice ze swoim synem (ale i z proboszczem) z Kalisza. Chłopcy w lesie głuszyńskim ślubowali: „Na mój honor, z łaską Bożą, przyrzekam: całym życiem służyć Bogu, Kościołowi, mojej Ojczyźnie Europie chrześcijańskiej, nieść w każdej potrzebie pomoc bliźnim i przestrzegać Prawa Harcerskiego”. Mam nadzieję, że i w naszej diecezji skauting katolicki będzie się rozwijał (kandydat z mojej parafii już się znalazł), a ja ze swej strony zapewniam, iż parafia nasza dla Federacji Harcerstwa Katolickiego pozostaje zawsze otwarta. Notkę niniejszą dedykuję harcerzom z Poznania w uznaniu za ich chrześcijańską postawę i z podziękowaniem dla parafian i wszystkich służb, bez pomocy których obóz ten nie mógłby się odbyć.


ks. Piotr Paś

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!