TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 19 Października 2019, 02:34
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Grosz za bezpieczny kilometr

Grosz za bezpieczny kilometr

„Bądź wdzięczny Panu Bogu za bezpiecznie przejechane kilometry i pomóż polskim misjonarzom w zakupie środków transportu” - tak MIVA Polska zachęca do wzięcia udziału w Akcji św.Krzysztof, która zostanie zorganizowana w ogólnopolskim tygodniu patrona kierowców. Wtedy też będziemy obchodzić Dzień Bezpiecznego Kierowcy.

W tym roku XX Ogólnopolski Tydzień św. Krzysztofa rozpocznie się 21 lipca. Ten męczennik z czasów prześladowań za cesarza Decjusza w III wieku to postać obrosła legendami związanymi z jego imieniem, które w języku greckim oznacza „niosący Chrystusa”. Na obrazach często jest też przedstawiany, gdy na swoich ramionach niesie Jezusa. Jego święto obchodzimy 25 lipca. Św. Krzysztof został patronem kierowców, pielgrzymów, marynarzy, podróżników i tragarzy, właśnie dlatego MIVA Polska „włączyła” go do akcji pomocy polskim misjonarzom, organizując w Tygodniu św. Krzysztofa misyjną Akcję św. Krzysztof, czyli przekaż grosz za kilometr szczęśliwej jazdy na środki transportu dla misjonarzy.

Dlaczego MIVA?

MIVA to stowarzyszenie, które pozyskuje dla misjonarzy potrzebne środki transportu, by mogli głosić Ewangelię i pomagać swoim parafianom. W Polsce promuje ono również dzieła misyjne polskich misjonarzy. Oprócz tego wspiera działania, które mogą poprawić bezpieczeństwo na naszych drogach, na przykład propagując model kierowcy – chrześcijanina. Stowarzyszenie przygotowało 10 przykazań dla kierowców. W realizacji działań współpracuje z licznymi instytucjami i organizacjami.
Jak podaje MIVA na stronie internetowej www.miva.pl, stowarzyszenie powstało w niezwykłych okolicznościach. „Założycielem MIVA jest o. Paweł Schulte OMI. Do powstania organizacji przyczyniła się śmierć jednego z misjonarzy. Chory przeżyłby, gdyby przywieziono go w odpowiednim czasie do szpitala. Niestety chorego misjonarza wieziono wozem zaprzęgniętym w woły. Na dodatek wóz ugrzązł w błocie. Dalej Afrykańczycy nieśli misjonarza na prowizorycznych noszach. Kiedy dotarli do szpitala, było już za późno. Zmarł, bo nie posiadano odpowiedniego środka transportu. O. Paweł Schulte, przyjaciel zmarłego kapłana, postanowił założyć organizację, która niosłaby pomoc w zakupie środków transportu dla misjonarzy. Udało mu się dokonać tego w 1927 roku w Niemczech. Celem nowo założonej MIVA było zmotoryzowanie misji, a jej hasłem są słowa: „Niesiemy Chrystusa - na ziemi, na wodzie i w powietrzu” (Obviam Christi). W kolejnych latach powstawały biura MIVA w innych krajach, takich jak Szwajcaria, Holandia, Anglia, Słowenia, Słowacja, a nawet w Korea Południowa, Stany Zjednoczone i Australia.
MIVA trafiła do Polski w 2000 roku z inicjatywy ks. Mariana Midury, wieloletniego misjonarza w RPA, księdza z archidiecezji warmińskiej, który słyszał o idei pomocy misjonarzom w załatwianiu środków transportu. To właśnie on po powrocie z misji, za zgodą ówczesnego Przewodniczącego Komisji Episkopatu Polski ds. Misji ks. bpa Wojciecha Ziemby i z pomocą wolontariuszy, zaczął tworzyć MIVA w Polsce. Stała się ona „żywą pamiątką” Jubileuszu Roku 2000 przeżywanego wtedy w Kościele. Obecnie MIVA Polska działa jako agenda Komisji Episkopatu Polski ds. Misji.

Akcja św. Krzysztof

Polscy misjonarze pracują w ponad 90 krajach, przeważnie Trzeciego Świata i dlatego potrzebują pomocy w zakupie różnych środków transportu: samochodów terenowych, motocykli, rowerów, łodzi, silników do łodzi, traktorów, a nawet zwierząt pociągowych. Sprawne i bezpieczne środki transportu są dla nich ważne w pracy, bo pomagają w docieraniu do odległych kościołów i kaplic, prowadzeniu regularnej pracy duszpasterskiej w wielu oddalonych od siebie i trudno dostępnych miejscach. Misjonarze korzystają z nich także podczas transportu chorych i potrzebujących pomocy, niesienia pomocy charytatywnej i medycznej, budowy kaplic, kościołów, przedszkoli i szkół. Dzięki nim mogą pomagać ludziom w czasie klęsk żywiołowych czy wojny. By pomóc misjonarzom w zdobywaniu i zakupie środków transportu MIVA Polska organizuje co roku Akcję św. Krzysztof.
Chodzi w niej o to, by za każdy bezpiecznie przejechany samochodem kilometr przekazać grosz na konto MIVA Polska. Oczywiście można też przekazać inną kwotę, taką jaką możemy. Liczy się każda złotówka. Numer konta znajdziemy na stronie internetowej MIVA Polska. Czasami w Akcję św. Krzysztof włączają się też parafie. Wtedy to one ofiary zebrane np. podczas błogosławieństwa kierowców i ich pojazdów w dzień św. Krzysztofa przekazują na konto MIVA Polska. W zeszłym roku w naszej diecezji podczas Akcji św. Krzysztof zebrano 74 157,16 zł, a w sumie w całej Polsce 2 765 629,46 zł.

Rowery i łodzie

Według MIVA Polska od początku trwania tej akcji udało się zakupić dla misjonarzy 569 samochodów, 212 motocykli, 2001 rowerów, 6 traktorów, 4 quady, 16 silników, 17 łodzi i barek, 5 koni, rikszę, 16 busów, 15 ambulansów, 6 skuterów, 175 wózków, a nawet paralotnię. Tylko w zeszłym roku zostało zrealizowanych 97 projektów polskich misjonarzy i misjonarek z 34 krajów świata. Przekazane fundusze z Akcji św. Krzysztof i innych akcji organizowanych przez MIVA w tym czasie starczyły na zakup: 40 samochodów, 3 busów, 2 ambulansów, 2 traktorów, moto-taczki, 64 motocykli i motorowerów, 516 rowerów, 3 łodzi, 2 quadów, 3 skuterów śnieżnych, 5 wózków inwalidzkich, 3 koni i wozów. Projekty były realizowane przede wszystkim w Afryce, Ameryce Południowej i Azji.
O tym jak ważne są środki transportu podkreślają misjonarze w listach - podziękowaniach. „Drodzy Dobrodzieje! Pragnę bardzo gorąco Was pozdrowić w imieniu naszych katechistów - napisał o. Roman Janowski SVD pracujący w Zambii. - Po raz kolejny grupa naszych katechistów otrzymała ogromne wsparcie od Was w postaci rowerów, co prawda potrzebujących było o wiele więcej, ale otrzymali najlepsi z najlepszych, najbardziej potrzebujący z potrzebujących. I w ich imieniu pragnę Wam bardzo serdecznie podziękować. Oni są bardzo wdzięczni i swoją wdzięczność wyrazili w swoich listach do wszystkich darczyńców. Oni są pełni radości i jednocześnie my z nimi, że dzięki rowerom głoszenie Ewangelii było bardziej efektywne i ich zapał do tej nie zawsze łatwej pracy ogromnie wzrósł. Jesteśmy pewni, że Wasze codzienne życie nie jest najłatwiejsze, macie także bardzo dużo różnych wydatków, a mimo wszystko potraficie znaleźć kilka złotówek, którymi nas wspieracie. Wiem, że często wiąże się to ze zrezygnowaniem z zakupu jakiegoś lepszego jedzenia, ubrania czy innej rzeczy potrzebnej w Waszym domu. Ogromnie cenimy sobie Waszą ofiarność i wierzymy, że Bóg znający dogłębnie Wasze serca i intencje hojnie Wam wynagrodzi. A my ze swej strony prosimy Boga o błogosławieństwo dla Was i Waszych rodzin. Wy dzielicie się nie tylko Waszą ofiarą, ale przede wszystkim Waszą wiarą. Zapewniam was, że otrzymane rowery będą właściwie wykorzystane do pracy ewangelizacyjnej i w ten sposób wiara naszych ludzi będzie wzrastać z dnia na dzień. Niechaj Bóg błogosławi Wam i Waszym rodzinom”.

Duszpasterska troska o kierowców

W Ogólnopolskim Tygodniu św. Krzysztofa promuje się też bezpieczną jazdę na naszych drogach. W modlitwach podczas Mszy św. zawierzani są wszyscy podróżujący i kierowcy, dla których modlimy się o mądrość, odpowiedzialność, ostrożność i roztropność w prowadzeniu pojazdów. To bardzo ważne, bo od 1975 roku na polskich drogach wydarzyło się prawie dwa miliony wypadków, w których zginęło około 235 tysięcy osób, a 2,4 miliona zostało rannych. Dane dostępne za 2018 rok też są niepokojące - w okresie od stycznia do grudnia na polskich drogach zginęły aż 2843 osoby, czyli o 12 więcej niż w roku poprzednim.
Do troski o kierowców i podróżnych przyłącza się Papieska Rada ds. Migrantów i Podróżnych, która w 2007 roku wydała specjalny dokument „Duszpasterska troska o użytkowników drogi”, z którego dowiadujemy się, że najważniejszą cnotą kierowcy jest roztropność. Czytamy w nim: „To zaś jest wezwaniem do zachowania marginesu ostrożności, aby poradzić z nieprzewidzianymi zdarzeniami, które mogą nastąpić w każdym czasie. Istotnie, ci którzy pozwalają na rozpraszanie uwagi podczas prowadzenia pojazdu poprzez używanie telefonu komórkowego czy telewizji, nie zachowują się zgodnie z wymaganiami roztropności”. I dalej: „Użytkownicy drogi nie powinni jeździć zbyt szybko i winni wkalkulować szeroki margines czasu, który jest teoretycznie i psychologicznie konieczny, aby zahamować. Nie powinni przeceniać swoich umiejętności i refleksu, powinni zawsze monitorować swoją uwagę i rozmowy. W tym względzie, także osoby towarzyszące w podróży, powinni być świadomi swojej odpowiedzialności”. To ważne słowa, które każdy z kierowców powinien wziąć pod uwagę wsiadając za kierownicę. Bo jaki sens ma modlitwa oraz pobłogosławienie kierowcy i jego auta w dniu św. Krzysztofa, jeżeli przekracza on dozwoloną prędkość i wyprzedza „wciskając” się między jadące przed nim samochody, bo z naprzeciwka też widać kolejny jadący samochód? Nawet jeżeli ma on samochód, jak mówią niektórzy kierowcy, „z dobrym przyspieszeniem”.

Renata Jurowicz

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!