TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 20 Lutego 2020, 01:25
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Gdy się powodzi i w powodzi

Gdy się powodzi i w powodzi

Człowiek potrzebuje wiary,
nadziei, miłości i rodziny
zawsze, w każdej sytuacji

Patrząc jak nasze społeczeństwo, zwłaszcza w południowych regionach Polski, cierpi z powodu żywiołu, który po raz kolejny nic sobie nie robi z potęgi człowieka i jego wiary we własną wszechmoc, nie miałem „kinowego” nastroju (a naprawdę rzadko zdarza mi się nie mieć), ale jednak nie mogłem nie pojechać do Poznania na projekcję filmu „The human experience”. Choćby z tego powodu, że można ten dokument zobaczyć tylko w wybranych kinach i zaledwie kilka seansów w naszym kraju, a w dodatku była okazja do rozmowy z jego twórcami. I dobrze zrobiłem, ponieważ chłopaki z Brooklynu nakręcili bardzo dobry film. Sami będąc wychowankami schroniska dla bezdomnych, ponieważ ich rodzice nie tylko nie potrafili zapewnić im właściwej opieki, a wręcz dopuszczali się wobec dzieci nadużyć, próbują odpowiedzieć sobie na fundamentalne pytania o sens życia. Najpierw opuszczają schronisko, aby spędzić tydzień z bezdomnymi z Manhattanu dzieląc z nimi noce w kartonowych pudłach i dnie spędzone na żebraniu. Później wyruszają do Peru, aby tam szukać sensu życia w opuszczonych, ciężko okaleczonych dzieciach, często pozbawionych nóg, rąk, a przede wszystkim rodzin, którymi zajmują się wolontariusze i lekarze w specjalnym szpitalu. I wreszcie trzecie doświadczenie, w Ghanie, w Afryce pośród chorych na AIDS i w wiosce dla trędowatych. Wszystkie te trzy doświadczenia ludzkiego życia w bardzo trudnych warunkach, pośród biedy, cierpienia, odrzucenia, które dla normalnego człowieka (tak właśnie myślimy, że my jesteśmy w odróżnieniu od tych biedaków, normalni) wydają się nie do przyjęcia, o których wielu „normalnych” ludzi powiedziałoby, że raczej woleliby umrzeć niż tak żyć, prowadzą autorów i bohaterów filmu do tego samego wniosku: nawet tam ludzie są szczęśliwi, bo mają życie, które jest wartością podstawową i chcą żyć. Nawet w takiej biedzie i nieszczęściu. Bo mają wiarę w Boga, nadzieję, że nawet ich cierpienie ma jakiś sens, bo ktoś ich kocha, bo choć odrzuceni przez własną rodzinę, znajdują inną, która pozwala im zrozumieć, że są potrzebni. Wiara, nadzieja, miłość i rodzina są fundamentalne. Dzięki nim człowiek widzi sens swojego życia. W każdej sytuacji potrafi być szczęśliwy, jeśli posiada wiarę, nadzieję, miłość i choćby namiastkę rodziny, kogoś kto mnie kocha i kogo ja mogę kochać. I tak jest kiedy człowiekowi się powodzi i podczas powodzi. Stan, w jakim się znajduję tak naprawdę nic nie zmienia, jeśli te cztery rzeczywistości są moim udziałem. Każde ludzkie doświadczenie prowadzi mnie do tej prawdy. Również doświadczenie tragedii, również doświadczenie powodzi, również doświadczenie utraty wszystkiego, co posiadam. Czasem nawet takie właśnie dramaty dopiero otwierają mi oczy.

ks. Andrzej Antoni Klimek

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!