TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 16 Lipca 2020, 06:50
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Gdy nadeszły trudne czasy

Gdy nadeszły trudne czasy

„Gdy nadeszły trudne czasy dla Kościoła” - tak pisał św. Jan Paweł II w Adhortacji Redemptoris Custos z 1989 roku o pierwszym zawierzeniu Kościoła św. Józefowi, którego bł. Pius IX ogłosił „Patronem Kościoła katolickiego”. W tym roku, 8 grudnia minie dokładnie 150 lat od tego wydarzenia. W pierwszy czwartek lipca nasza Ojczyzna i Kościół w Polsce zostaną zawierzone św. Józefowi w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Zawierzeniu ma przewodniczyć zastępca Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, ks. abp Marek Jędraszewski.

Zanim dokona się ten duchowy akt, warto zastanowić się, co to były za „trudne czasy dla Kościoła”, o których wspomina Jan Paweł II? Był rok 1870. Żeby zrozumieć tamte czasy, proponuję zatrzymać się nad kilkoma wydarzeniami, które miały miejsce w ważnych stolicach.


RZYM
W latach 1869–1870 obradował Sobór Watykański I. Zwołano go 300 lat po Soborze Trydenckim. W obradach uczestniczyło 49 kardynałów, 10 patriarchów, 7 prymasów, 124 arcybiskupów i 522 biskupów. Sobór ten przeszedł do historii jako ten, na którym uroczyście ogłoszono dogmat o nieomylności papieża. W trudnych czasach było konieczne wzmocnienie autorytetu „kapitana” łodzi Piotrowej. Sobór ogłosił także dwie ważne konstytucje. Pierwsza Pastor aeternus dotyczyła władzy papieża w kwestii sposobu definiowania prawd wiary i moralności, a druga De fide catholica – o wierze katolickiej, podjęła gorące tematy epoki. Należały do nich kwestie stworzenia świata, objawienia Boga, wiary i stosunku wiary do nauki. Jednocześnie sobór zdiagnozował błędy i odrzucił poglądy sprzeczne z wiarą: ateizm, racjonalizm, materializm i panteizm. To właśnie z tych nurtów filozoficznych i światopoglądowych wyrośnie niebawem w samym Kościele modernizm, który św. Pius X nazwie „syntezą wszystkich herezji”. Jesienią 1870 roku sobór został zawieszony z powodu wkroczenia wojsk włoskich do Rzymu; nigdy nie wznowiono obrad. Po upadku Państwa Kościelnego, papież Pius IX uznał się „więźniem Watykanu”.
Na czele il Risorgimento, czyli kilkunastoletniego procesu, który miał swój finał 2 października 1870 roku, gdy Rzym został stolicą zjednoczonych Włoch, stało czterech ludzi. Włosi nazywają ich „ojcami założycielami”: król Wiktor Emanuel, Camillo Cavour, Giuseppe Garibaldi i Giuseppe Verdi. Wszyscy byli nieprzejednanymi wrogami Kościoła i członkami lub sympatykami lóż masońskich. Słynne było hasło Garibaldiego: „Rzym albo śmierć!”. Po przyłączeniu Rzymu do Zjednoczonego Królestwa Włoch, centralną siedzibą najwyższych władz masonerii włoskiej stał się właśnie Rzym, a Garibaldi w 1872 roku otrzymał tytuł Dożywotniego Honorowego Wielkiego Mistrza.


PARYŻ
19 lipca 1870 roku Francja, która jakoś chroniła Państwo Kościelne, wypowiedziała wojnę Prusom. Jednak w ciągu zaledwie dwóch miesięcy przegrała wszystkie bitwy, w niewoli znalazła się 100-tysięczna armia francuska wraz z cesarzem Napoleonem III. We wrześniu proklamowano III republikę, a jej hymnem stała się „Marsylianka” – sztandarowa pieśń rewolucji francuskiej. W Paryżu działały różne kluby polityczne, nastroje w mieście ulegały szybkiej radykalizacji. Wszystkie nawiązywały do bogatej tradycji rewolucyjnej Francji i pod hasłami przeciwstawiania się nierównościom społecznym, głównym celem były działania zapobiegające restauracji monarchii. Tak doszło rok później do Komuny Paryskiej, której władze wyznaczyły szlak budowy państwa laickiego we Francji. Został zerwany konkordat z 1802 roku, przestano określać katolicyzm jako „religię większości”, nastąpiła sekularyzacja dóbr kościelnych, jednak szczególną uwagę poświęcono wyrugowaniu wpływów religii z systemu edukacji. Księża zostali usunięci ze szkół i szpitali. W ramach zamieszek wzięto do niewoli 200 zakładników, na czele z abp. Paryża G. Darboy’em. Wszyscy zostali zamordowani i pogrzebani we wspólnym dole.


LONDYN
Tymczasem od 1864 roku rozwija się Międzynarodowe Stowarzyszenie Robotników, wywodzące się z ruchów komunistyczno – socjalistycznych, zwane powszechnie „Międzynarodówką”. Częstotliwość kongresów w Lozannie, Brukseli i Hadze, tworzy specyficzny społeczno-polityczny klimat wokół roku 1870. To międzynarodowe forum działaczy anarchistycznych i komunistycznych znalazło swoją siedzibę w Londynie. Choć za cel stawiała sobie koordynację działalności organizacji robotniczych z różnych krajów świata i pomoc dla strajkujących, to jednak cel tej organizacji, której pierwszym przewodniczącym był Karol Marks, jasno określają słowa hymnu:
„Wyklęty powstań, ludu ziemi,
Powstańcie, których dręczy głód.
Myśl nowa blaski promiennymi
Dziś wiedzie nas na bój, na trud.
Przeszłości ślad dłoń nasza zmiata,
Przed ciosem niechaj tyran drży!
Ruszymy z posad bryłę świata,
Dziś niczym – jutro wszystkim my!
(…)
Nie nam wyglądać zmiłowania
Z wyroków bożych, z pańskich praw.
Z własnego prawa bierz nadania
I z własnej woli sam się zbaw!”
Jeśli weźmiemy pod uwagę także fakt, że 22 kwietnia 1870 roku urodził się Władimir Iljicz Uljanow znany jako Lenin, przywódca rewolucji październikowej i dyktator ZSRR, to łatwiej sobie uświadomić, jak działania duchowe splatają się z wartkim nurtem zdarzeń historycznych. Kiedy 47 lat później Lenin będzie przeprowadzał rewolucję w Rosji, św. Józef objawi się 13 października 1917 roku w Fatimie i trzykrotnie pobłogosławi świat.


ZNOWU RZYM
W takich właśnie okoliczności 8 grudnia 1870 roku papież Pius IX ogłasza Dekret Quemadmodum Deus, w którym pisze, że „Kościół św. zawsze czcił i wychwalał, a po Najświętszej Pannie najgorętszym św. Józefa otaczał uwielbieniem, uciekając się do niego w największych potrzebach i niebezpieczeństwach. Gdy zaś w dzisiejszych smutnych czasach Kościół św., Matka nasza, doznaje tak wielkiego ucisku i prześladowania, że nieprzyjaciele jego zdają się myśleć, iż bramy piekielne przezwyciężyć go zdołają – biskupi całego katolickiego świata upraszali pokornie Ojca Świętego w swym własnym jako też swych owieczek imieniu, by raczył ogłosić św. Józefa patronem całego katolickiego Kościoła”.
Następca Piusa IX, Leon XIII jest autorem modlitwy do św. Józefa, którą zaleca odmawiać po Różańcu. Padają w niej słowa egzorcyzmu, co jasno wskazuje na wymiar duchowej walki, w jakiej uczestniczy Kościół i świat: „Potężny nasz wybawco, przybądź nam łaskawie z niebiańską pomocą w tej walce z mocami ciemności, a jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus z niebezpieczeństwa, które zagrażało Jego życiu, tak teraz broń Świętego Kościoła Bożego od wrogich zasadzek i od wszelkiej przeciwności”. I tak w końcu św. Jan Paweł II widział znaczenie aktu swojego poprzednika Piusa IX z 1870 roku: „wiedział, że akt ten nie był czymś przejściowym, ponieważ ze względu na wyjątkową godność, jakiej Bóg udzielił najwierniejszemu słudze swemu, Kościół święty zawsze czcił i wychwalał, a po Najświętszej Pannie najgorętszym św. Józefa otaczał uwielbieniem, uciekając się do niego w największych potrzebach i niebezpieczeństwach” (RC nr 28).


KALISZ
I tak, gdy po 150 latach od tego aktu Piusa IX, „gdy nadeszły trudne czasy dla Kościoła” w naszym momencie dziejowym, pragniemy oddać Polskę i Kościół w Polsce pod opiekę św. Józefa. Dokona się to w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu 2 lipca 2020 roku.
To rok trudny i ważny. Trudny z powodu epidemii koronawirusa, ale także jego skutków jeszcze nieprzewidzianych, zarówno w dziedzinie życia ekonomicznego, społecznego, jak i religijnego Polaków. Ważny rok ze względu na kolejne wybory i ich konsekwencje na kolejne lata. Ważny ze względu na przemiany w samym Kościele, dezintegracji i kształtowania się nowych postaw moralnych. W tej walce z mocami ciemności uciekamy się do Józefa w naszych największych potrzebach i niebezpieczeństwach. Św. Józef jest patronem całego Kościoła katolickiego, ale wraca mi uparta myśl, że on nie znał innego Kościoła, jak ten, który tworzył razem z Jezusem i Maryją – także w Betlejem i Egipcie. Józef zna tylko Kościół domowy. Dlatego potrzebujemy św. Józefa, aby strzegł naszego Polskiego domu, jak swojego w Nazarecie.

 ks. Dariusz Dąbrowski COr

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!