TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 29 Maja 2020, 19:33
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Dzieciątko z winogronem

Dzieciątko z winogronem

W historii parafii w Kretkowie można zauważyć szczególną więź ze św. Janem Pawłem II. w tej świątyni został umieszczony najprawdopodobniej pierwszy witraż z Papieżem Polakiem na terenie naszej diecezji i jeden z pierwszych w Polsce, a może i na świecie. Kolejne wydarzenia również zbiegły się z ważnymi datami z życia św. Jana Pawła II. Jakie?

Nikt z nas w najgorszych snach nie pomyślał, że przyjdzie czas, kiedy nie będziemy mogli swobodnie wychodzić z naszych domów, pójść na spacer, a przede wszystkim pójść na Mszę św. Stało się i trzeba się dostosować, by nie narażać innych i siebie. Na szczęście planując kolejne numery, z wyprzedzeniem odwiedzamy świątynie w naszej diecezji, by przygotować materiał i przedstawić kolejny kościół i jego historię. Jeszcze w lutym odwiedziłam parafię Kretków, gdzie znajduje się sanktuarium, odważę się powiedzieć chyba jedyne z takim tytułem, sanktuarium Matki Bożej Patronki Szczęśliwych Małżeństw.


Wspólna metryka
Zanim jednak napiszę, skąd tytuł artykułu, trochę wiadomości dotyczących początków Kretkowa. Miejscowość była wsią szlachecką, która w 1383 roku należała do Mikołaja herbu Wczele, a później do jego następców: Stanisława (1393), Mikołaja i Piotra (1404) oraz Katarzyny, wdowy po Mikołaju (1412), którzy przyjęli nazwisko Kretkowskich. W drugiej połowie XV wieku przeszła w ręce Pełków, a jednymi z dalszych właścicieli wsi byli Skórzewscy (od końca XVIII w.). Tak więc historia wsi sięga czasów średniowiecznych, jak i znajdującej się tu budowli sakralnej. Śmiało możemy zatem powiedzieć, że wczesna metryka osady była powiązana z pierwszą świątynią.
Jak domniemają badacze i pokazała nam niejedna historia opisywanych kościołów, pierwotna świątynia była małym drewnianym budynkiem. A z zapisków, które mówią, że w 1397 roku ludowi Bożemu przewodniczył pleban Stanisław Wrzeszczewicz, wnioskujemy, że miejscową parafię erygowano pod koniec XIV wieku. Kościół i uposażenie proboszcza ufundowali Kretkowscy. Kolejne zapiski odnotowują poszczególnych proboszczów na przestrzeni lat. I tak w 1414 roku wymieniony jest Maciej, a w 1429 roku Świętosław. Od 1449 do 1456 roku duszpasterzem był kolejny Świętosław - z Kościelca, a po nim proboszcz ponownie noszący imię Stanisław.


Znad wody w pobliże dworu
Świątynia w Kretkowie była niewielka i od początków nosiła wezwanie Wszystkich Świętych. Wielokrotnie była niszczona i odbudowywana. Już w połowie XVII wieku znajdowała się w złym stanie i została rozebrana. Budowę nowej świątyni przeniesiono w inne miejsce, gdyż teren, na którym stała do tej pory był bardzo podmokły, zwany Zimną Wodą.
Budowę nowego kościoła w pobliżu dworu zakończono w 1687 roku. Postawiono go również z drewna, ale w innym miejscu. Był znacznie większy od swego poprzednika i posiadał trzy ołtarze. Jego konsekracji w 1692 roku dokonano pozostawiając dawne wezwanie.
Trzeci kościół we wsi wzniesiono w 1802 roku z fundacji Józefa Skórzewskiego, ówczesnego właściciela dóbr kretkowskich i jednocześnie starosty gnieźnieńskiego i pyzdrskiego. Budowniczym był Jan Ertel. Ponieważ budowa realizowana była poprzez sukcesywne zastępowanie ścian drewnianych murowanymi, jej wcześniejsza konsekracja zachowała swoją moc. Na początku XX wieku świątynia była ponownie znacznie zniszczona i w 1911 roku przeprowadzono gruntowny jej remont, po którym ponownej konsekracji pod dawnym wezwaniem dokonał w tymże roku bp Wilhelm Kloske, sufragan gnieźnieński.


Jak Feniks z popiołów
Tak kościół służył wiernym aż do 2011 roku, kiedy 13 maja w świątyni wybuchł pożar, podczas którego spłonęło prezbiterium z XVII - wiecznym ołtarzem. Zniszczenia objęły także podłogę. Płomienie, dym i sadza dokonały poważnych zniszczeń w świątyni uszkadzając witraże, a nawet znajdujące się na drugim końcu, na chórze, organy. Na szczęście ówczesnemu proboszczowi ks. Waldemarowi Gruszce udało się uratować Najświętszy Sakrament. 14 kwietnia 2012 roku w obecności biskupa kaliskiego Stanisława Napierały poświęcono i oddano do użytku wyremontowaną świątynię. W 1985 roku kościół został wpisany do rejestru zabytków pod nr rej. 453/A z16.07.1985 r.
Obecna świątynia jest budowlą murowaną na planie prostokąta. Jest ona jednonawowa z nieco węższym prezbiterium, zamkniętym ścianą prostą. Od zachodu przylega do nawy czworoboczna wieża, z kruchtą w przyziemiu i z wysokim, smukłym dwuspadowym dachem zwieńczonym kulą z krzyżem. Okna w nawie i prezbiterium zamknięte są łagodnym łukiem i posiadają współczesne witraże zamontowane w 1979 roku. Zespół witraży figuralnych powstał w poznańskiej pracowni Kośmickich. Przedstawienia Świętej Rodziny i Nawiedzenia NMP oraz Świętych Stanisława Kostki, Teresy z Lisieux i Jana, ewangelisty uzupełniają Święci Józef i Franciszek. Ewenementem na owe czasy było witrażowe przedstawienie papieża Jana Pawła II.
Mówiąc dokładniej witraż przedstawiający papieża Polaka, datowany na maj 1979 roku. Był on najprawdopodobniej pierwszy witraż z papieżem Polakiem na terenie naszej diecezji i na pewno jeden z pierwszych w Polsce i na świecie. Kościół w Kretkowie może również pochwalić się dzwonem, który przez wiele lat sygnalizował dźwięcznym tonem godziny modlitwy, wyznaczał porządek Mszy Świętych i obwieszczał radość małżonków, czy narodzin dla nieba. Tak, nic nie byłoby w tym dziwnego, gdyby nie to, że dzwon pękł i „stracił głos” właśnie 2 kwietnia 2005 roku, w tym samym dniu, kiedy do domu Ojca odszedł Jan Paweł II. Warto w tym miejscu zauważyć jeszcze jedną więź parafii z Ojcem Świętym Janem Pawłem II, otóż ów pożar, o którym wspomniałam wyżej, zajął świątynię 13 maja 2011 roku, w 30. rocznicę zamachu na papieża Polaka.


Patronka małżeństw
Osobiście nie możemy się wybrać do Kretkowa, więc pospacerujmy, choć wirtualnie, po tej niezwykłej świątyni, której wnętrze zdobią polichromie z XIX wieku. Zacznijmy od serca świątyni, czyli od ołtarza głównego, który swego czasu był ołtarzem bocznym.
Główny ołtarz został bowiem ufundowany przez rodzinę dziedziców Lisowskich w II połowie XVII wieku jako boczny, gdzie pozostawał do 1957 roku. Jego forma jest charakterystyczna dla stylistyki wczesnobarokowej. Figury Świętych Franciszka i Wojciecha eksponują patronów członków rodu. Cudowny obraz przesłania na co dzień przedstawienie św. Katarzyny. W tym barokowym ołtarzu umieszczony jest obraz przedstawiający Matkę Bożą o twarzy jasnej i rozpromienionej. Na jej głowie widnieje korona, a na lewym kolanie siedzące Dzieciątko, które lewą ręką dotyka kiści winogron, a prawą wkłada sobie do ust grono. Pochodzi on z pierwszej połowy XVII wieku i został namalowany na podstawie obrazu Lucasa Cranacha Starszego (z około 1535 - 1540 roku) „Matka Boża z Dzieciątkiem i winogronami”. W zwieńczeniu znajduje się obraz ilustrujący chrzest Jezusa w Jordanie pochodzący z XVIII wieku.
Po obu stronach ołtarza, przy ścianie ołtarzowej ustawiono grupę naturalnej wielkości rzeźb ukazujących czterech Ewangelistów z atrybutami, tworzących dawniej kompozycję ołtarza. Statuy powstały według projektów zachowanych w archiwum czerniejewskim Skórzewskich, aczkolwiek z pewnymi odstępstwami. Ich powstanie należy wiązać z rzeźbiarską rodziną Eglauerów. Ich wykonanie datuje się na początek XIX wieku. Wyżej na ścianie po obu stronach okazałe dwa anioły, namalowane na powierzchni ściany.
Pani Kretkowska czczona jest w szczególny sposób jako Matka Boża Opiekunka i Patronka Małżeństw, a jej kult chociaż jest żywy, to jednak nosi tylko lokalny charakter. W latach 50. XX wieku po przeniesieniu obrazu do ołtarza głównego poddano go konserwacji i ustanowiono w kościele kretkowskim sanktuarium Matki Bożej Patronki Szczęśliwych Małżeństw.


Najstarszy zabytek
W kościele tym jest jeszcze wiele miejsc, na które warto i trzeba spojrzeć. W ołtarzach bocznych głównym elementem są malowane na tynku przedstawienia Maryi i Jezusa. Malowidła, podobnie jak pozostałe obrazy na ścianach i stropie kościoła, wykonał znany malarz sakralny Leon Drapiewski z Poznania w 1959 roku. Po pożarze sceny na stropie malował Sebastian Bugaj z Bydgoszczy. Po lewej stronie świątyni, patrząc od wejścia oczywiście, znajduje się ołtarz poświęcony Matce Bożej Różańcowej, a po prawej Najświętszemu Sercu Jezusa.
Piękna jest również wolnostojąca ambona, która jest najstarszym zabytkiem kretkowskiego kościoła. Natomiast chrzcielnica powstała według nieznacznie zmienionego projektu zachowanego w archiwum rodziny Skórzewskich. Jej forma jest zestawieniem kielichowej czaszy z cyborium otoczonym kolumienkami; wewnątrz umieszczono rzeźbiarska grupę Chrzest Chrystusa, w zwieńczeniu postać aniołka. Formą swoją nawiązuje do chrzcielnic z epoki dojrzałego renesansu.
Podczas konserwacji odkryto na niej pierwotne malowidła w płycinach ukazujące Ewangelistów, obiegającą korpus inskrypcję w dwóch pasach, z cytatem z proroka Izajasza (Iz 58, 1) w języku łacińskim i datą powstania - 1644. Dotychczas uważano, że powstała w czasie powstawania kościoła około 1802 roku
Zwróćmy jeszcze uwagę na umieszczony w kruchcie wejściowej pod wieżą neobarokowy krucyfiks z figurą Ukrzyżowanego, który nawiązuje do tradycji barokowych krucyfiksów mistycznych. Uwypuklone guzy żebrowe i napięta muskulatura oraz krwawe wybroczyny podkreślają mistycyzm rzeźbiarskiej wizji. Nie możemy też pominąć organów, o które wzbogaciła się świątynia po pożarze. Nowe organy posiadają siedem głosów, 450 piszczałek i dwie klawiatury. Świątynia zyskała również nową posadzką, a także dwie polichromie na suficie.

 

Tekst i zdjęcia Arleta Wencwel

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!