TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 29 Maja 2020, 19:50
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Dorośli na smyczy

Dorośli na smyczy

Miękki koc, domowe zacisze, gorący kubek słodkiego kakao i... film animowany? To, co jednym unosi brwi do góry, drugim znakomicie obniża poziom kortyzolu. A jak skutecznie zapobiega syndromowi maski.


Nie udawajmy pracowników dalekowschodnich usług. Sztuczne „szczerzenie się” może wywołać paskudny syndrom maski. Jest nam źle? To jest nam źle i koniec. Chociaż może nie taki ostateczny, bo w każdej sytuacji znajdzie się jakieś wyjście. Psycholodzy biją na alarm: powroty do dzieciństwa to zło, wchodzimy w dawne role, nie rozwijamy się. Powiedz to mamie i jej zaopatrzeniu w słoikach na cały tydzień. Nie jestem za kontynuacją toksycznych przyzwyczajeń. „Boli? Utnij.” Tak, zawsze żartobliwie, mówił mój dziadek. Migren nie miewał. Nie powinniśmy znów stawać się dziećmi. Rodzice muszą dostrzegać w dorosłych dzieciach (oksymoron, tak na marginesie) niezależnych partnerów w dyskusji. Byle nie o przelewach na konto. Jest mnóstwo ciekawszych tematów. Rodzinny dom sprzyja powrotom w utarte schematy, uważajmy, żeby w nim nie zgubić nowej, aktualnej wersji siebie… brzmi groźnie. Nie wszystkim się układa z rodziną, nie każda rodzina układa się też ze wszystkimi. Przyjemnie jest wracać pamięcią do czasów, gdy zmartwienia były na trochę innym poziomie. Rejs w łatwiejszą rzeczywistość jest bardzo kuszący. Odpowiednio dawkowany załagodzi nawet objawy depresji. Nietrudno o przesadę. Jednak mówimy o umiarze. Nie chodzi przecież o to, by kompletnie zrywać kontakt z bliskimi, bo jesteśmy dorośli. Oczywiście o ile to naprawdę są nasi bliscy, a nie ktoś, kto z premedytacją krzywdzi. Wtedy sprawa jest skomplikowana, czasem wymaga trudnych decyzji, a czasem interwencji specjalistów. Powód do wstydu? Ale dlaczego? Szukanie wsparcia to akt rozsądku. Dowód przemyślanego i dojrzałego zachowania.
Dbając o relacje z ludźmi, pamiętajmy o sobie. Doceniajmy swoje wysiłki, dawajmy sobie prawo do błędu. Podobno już samo oglądanie (!) uśmiechu może sprawić, że poczujemy się odrobinę lepiej. Nawet nasz własny uśmiech w lustrzanym odbiciu jest w stanie nieco polukrować gorycz rzeczywistości. Chociaż… stare misie nie nabierają się na sztuczny miód.

Oliwia Wachna

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!