TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 06 Kwietnia 2020, 07:38
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Dar zbawienia - XXV Niedziela zwykła Mt 20, 1 – 16a

XXV Niedziela zwykła Mt 20, 1 – 16a

Dar zbawienia

Wielokrotnie pojawiały się już w naszych rozważaniach słowa Świętego Pawła: „(Bóg) pragnie, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i poznali prawdę” (1Tm 2,4). Tego chce Bóg i dlatego nie dzieli ludzi na klasy czy kategorie, na lepszych czy gorszych, z tego czy innego narodu. „Nie ma już Żyda ani Greka, nie ma niewolnika ani wolnego, nie ma mężczyzny ani kobiety, ponieważ wszyscy jesteście jedno w Chrystusie Jezusie” (Ga 3,28). Stąd też Święty Piotr mógł powiedzieć: „Bóg jednakowo traktuje wszystkich ludzi. W każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje uczciwie” (Dz 10,34-35).

Skoro więc każdy może być zbawiony przez Boga, to może być także zbawiony w każdym czasie. Oznacza to, że w każdym momencie swojego życia człowiek może się nawrócić i otrzymać od Boga dar zbawienia. Sięgnijmy do Ewangelii według Świętego Łukasza: „Jeden z powieszonych na krzyżu złoczyńców bluźnił (Jezusowi), mówiąc: «Czy Ty nie jesteś Chrystusem? Wybaw siebie i nas!». Drugi natomiast, upominając go, powiedział: «Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż ponosisz tę samą karę? My przecież sprawiedliwie zostaliśmy ukarani. Zasłużyliśmy na to. Ale On nic złego nie zrobił». I dodał: «Jezu, wspomnij o mnie, gdy wejdziesz do swego królestwa». Odpowiedział mu (Jezus): «Zapewniam Cię: Dzisiaj ze Mną będziesz w raju»” (Łk 23,39-43). Ostatnie chwile życia skazańca. Wielu już go skreśliło, postawiło na nim przysłowiowy „krzyżyk”. Być może sam już niczego się nie spodziewał. A tu obok niego umiera w ten sam sposób Bóg („Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż ponosisz tę samą karę”). Nie wszystko więc jeszcze stracone! Skoro Jezus jest Bogiem, to jest szansa: „W moim życiu było dużo zła i zasłużyłem na taką śmierć, ale Jezu, wspomnij o mnie!” (te słowa „wspomnij o mnie” to ówczesna wersja „miej miłosierdzie”). I dokonuje się to, co wydawało się niemożliwe i nierealne: Bóg odpowiada! I to jak odpowiada: „Zapewniam Cię, będziesz ze Mną w raju!”. To nie jest szansa na zbawienie, to pewność zbawienia! Taki jest nasz Bóg! On nie rzuca słów na wiatr: „Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą” (Mt 24,35). Skoro pragnie zbawienia wszystkich ludzi, to rzeczywiście tak jest! I nic nie jest w stanie tego zmienić. Przypomnijmy sobie chociażby starszego brata z przypowieści o miłosiernym ojcu i marnotrawnym synu (Łk 15,11-32). Nie mógł on pogodzić się z tym, że ojciec przebaczył całą krzywdę, którą wyrządził mu młodszy syn i jeszcze kazał wyprawić wielką ucztę na jego cześć. Ale taki jest nasz Bóg! W każdej spowiedzi każdemu z nas o tym przypomina. On jest większy od jakiegokolwiek ludzkiego grzechu. 

25 lutego 1954 roku Jacques Fesch napadł na kantor znajomego swego ojca. Podczas ucieczki zabił policjanta. Jacques miał wtedy 24 lata. Został skazany na karę śmierci, którą wykonano 1 października 1957 roku. Spędził więc w więzieniu, czekając na karę śmierci, blisko trzy i pół roku. Kiedy po raz pierwszy ksiądz przyszedł do jego celi, powiedział: „Nie mam wiary, proszę się nie trudzić”. Ale w więzieniu dokonało się jego nawrócenie. Na kilka godzin przed zgolotynowaniem napisał w swoim dzienniku: „Jezus przyrzekł, że zaprowadzi mnie wprost do raju (skąd my już znamy te słowa) i że umrę jak chrześcijanin... Zmówiłem Różaniec. Jak wielki pokój, jaka niezwykła jasność umysłu! Czuję się lekki, lekki i wszelki lęk został na razie oddalony. Nie jestem sam, lecz jest ze mną mój Ojciec. Tylko pięć godzin życia! ZA PIĘĆ GODZIN ZOBACZĘ JEZUSA. Jak dobry jest nasz Pan. Nie czeka nawet wieczności, by wynagrodzić swych wybranych”. W Paryżu trwa jego proces beatyfikacyjny. „Jak dobry jest nasz Pan”!

ks. Tomasz Kaczmarek

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!