TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 21 Lutego 2020, 22:46
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Czy gonimy konno pociąg który dawno odjechał?

Czy gonimy konno pociąg który dawno odjechał?

Kościół od wielu lat korzysta z sieci, tak twierdzą księża uczestniczący w konferencji, która odbyła się w siedzibie Episkopatu w Warszawie 16 września, na dwa dni przed 45. Niedzielą Środków Społecznego Przekazu. O zasadności tego przekonania świadczyć ma między innymi fakt, że pierwszy w historii dokument papieski o zastosowaniach informatyki w Kościele był redagowany w czasie, gdy Tim Berners-Lee dopiero kończył pracę nad ideą World Wide Web. 

Jak więc mają się do tego zaproponowane w tytule mojej relacji słowa, że gonimy konno pociąg, który dawno odjechał? Zaraz do tego dojdziemy.

 

Kościół i Internet

Na konferencji rzecznik prasowy Episkopatu ks. Józef Kloch zaprezentował, dopiero co dostarczoną z drukarni, publikację zatytułowaną „Internet i Kościół”. - Ta książka pokazuje, że Kościół jest zainteresowany najnowszymi technologiami, że nie zostaje w tyle, ale stara się z Internetu korzystać – mówił ks. Kloch. Monografia jest wyborem dokumentów i opracowań na temat zastosowań najnowszych zdobyczy z kręgu informatyki w codziennej pracy Kościoła. Ich autorami są duchowni, wykładowcy akademiccy oraz informatycy. Teksty obejmują przełom XX i XXI wieku i przedstawiają zarówno myśl europejską, jak i analizy z kręgu półkuli południowej, gdzie od kilkunastu lat działa RIIAL - Sieć Informatyczna Kościoła w Ameryce Łacińskiej. Dodatkowym atutem publikacji są statystyki dotyczące polskich witryn o treści religijnej i wykorzystania Internetu przez poszczególne diecezje. Tutaj przytoczę dane dotyczące naszej diecezji, hmm, nie ma się czym chwalić: na 44 diecezje zajmujemy 35. miejsce w kategorii „Czy parafie posiadają adres mailowy” i 29. gdy chodzi o parafialne strony internetowe.

 

Stukam.pl

Kolejnym człowiekiem Kościoła zakorzenionym w Internecie jest ks. Artur Stopka, autor istniejącego od 3 lat bloga stukam.pl. Duchowny wyjaśniał, że starożytnym zwyczajem było podejmowanie dialogu z wychodzącymi i wchodzącymi przez główną bramę miasta. - Dzisiaj miasta rzadko mają bramy, natomiast istnieją one w Internecie, to portale - mówił ks. Stopka, który uznał, że jeśli ma coś ważnego do powiedzenia i chce, by to dotarło do odbiorców to najprościej będzie stanąć tam, gdzie jest dużo ludzi. Mówiąc o interakcji z czytelnikami wymienił dwa jej rodzaje, czyli komentarze pojawiające się pod tekstem, a także e-maile przychodzące na prywatny adres. Zwłaszcza te ostatnie bardzo często dotyczą ważnych, czy wręcz życiowych spraw. Jest to związane z tym, że Internet daje namiastkę bardzo bliskiego kontaktu, co oczywiście nie jest porównywalne z rzeczywistym spotkaniem ,,w realu”. Nie da się prowadzić kierownictwa duchowego przez Internet – podsumował ks. Stopka, który opowiadał również o spotkaniu blogerów, jakie miało miejsce w Watykanie.

 

Deon.pl

Dariusz Kobucki (Deon.pl) zwrócił uwagę, że na ok. 17 mln internatów w Polsce zaledwie 10 proc. z nich poszukuje w sieci treści o tematyce religijnej. Dlatego właśnie jeden z najmłodszych portali katolickich Deon.pl poszedł w kierunku formatu informacyjno-społecznościowego, który pozwala użytkownikom na współtworzenie strony, poprzez przesyłanie zdjęć, filmów czy artykułów. Kobucki zwrócił przy tym uwagę, że współczesny portal musi wyglądać nowocześnie, bo „to, jak wygląda dane medium komunikuje, jakie ono jest”, a także zachęcił do podpatrywania najlepszych, ponieważ nigdy nie będziemy mieć do dyspozycji takich środków jak oni, aby wypracować własne formaty najwyższej jakości.

 

Bez sloganu

Kolejnym mówcą był ojciec Leonard Bielecki, franciszkanin, który wraz ze współbratem Franciszkiem Chodkowskim, prowadzi videoblog „Bez sloganu”. Zakonnicy nagrywają zwykłym aparatem fotograficznym, czyli iście franciszkańskie, ubogie środki mając do dyspozycji, krótkie 7-10 minutowe filmiki – katechezy, w których odpowiadają na otrzymane pocztą elektroniczną pytania dotyczące nauki Kościoła. Zamieścili już w Sieci za pomocą portalu YouTube 140 takich filmików notując ponad 450 tysięcy wyświetleń. Franciszkanin zaznaczył jednak, że nie jest to realna płaszczyzna spotkania. - Dla mnie to jest rynek, areopag, platforma, gdzie są ludzie. Można do nich dotrzeć, ale to tylko namiastka tego, co daje rzeczywiste spotkanie. Do tego nasza praca na blogu ma prowadzić.

 

Nowe nowe media są już stare

Rafał Sadowski, najmłodszy uczestnik spotkania, sprowadził na ziemię tych wszystkich, którzy słuchając o książkach, blogach, videoblogach i portalach chrześcijańskich myśleli, że jesteśmy w awangardzie. - Kiedy my tutaj rozmawiamy, trwają meta testy usługi google+, która zapewne wkrótce zastąpi tak dzisiaj popularnego Facebooka – tłumaczył. Tak było na przykład z MySpace, który w 2000 roku był sensacją, w 2004 roku miał 100 milionów użytkowników, a dzisiaj jest właściwie niszowym portalem muzycznym. Sadowski przypomniał tezę Marka Zuckerberga, twórcy Facebooka, który sukces zawdzięcza odkryciu, że internautę najbardziej interesuje on sam. Internet jest więc medium narcystycznym, w którym chodzi o autokreację. I trzeba się autokreować, promować. Ale trzeba uważać, bo jeżeli mówimy o kolonizowaniu czy ewangelizowaniu Internetu to musimy pamiętać, że jest to kolonizacja kontynentu w stanie wojny, gdzie nienawidzą Kościoła. Trzeba mieć tego świadomość, bardziej chodzi o świadectwo, niż przekazywanie kerygmatu. Jestem wierzący i nie boję się tego pokazywać. 

- Nowe media, internet, to pociąg, który dawno odjechał, a my – porównując sytuację do westernów – gonimy go na koniach, i to pod obstrzałem, i staramy się do niego wskoczyć i coś zdziałać. Taka jest sytuacja – zakończył najmłodszy i świecki uczestnik dyskusji, chyba nieco temperując nastroje dość zadowolonych duchownych biorących udział w konferencji. Ja bym powiedział, że nie jest źle, ale raczej czuję się w siodle niż w wygodnym kolejowym fotelu.

ks. Andrzej Antoni Klimek

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!