TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 28 Marca 2020, 19:01
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Czas świadectwa

XXXIII Niedziela zwykła Łk 21,5 - 19

Czas świadectwa

Kończący się rok liturgiczny zachęca nas do lektury tzw. „mowy eschatologicznej” (dotyczącej rzeczy ostatecznych i przyszłych), którą św. Łukasz umieścił w 21 rozdziale swojej Ewangelii, bezpośrednio przed opisem męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Punktem wyjścia całej mowy jest zapowiedź zburzenia świątyni jerozolimskiej („Nastaną dni, kiedy z tego wszystkiego, czemu się przyglądacie, nie pozostanie kamień na kamieniu. Wszystko legnie w gruzach”. (Łk 21, 6) i związane z tym pytanie uczniów o czas i znaki zapowiadające nadejście tych przerażających wydarzeń. Odpowiadając, Jezus wymienia wiele trudnych okoliczności, z którymi już niebawem będą musieli zmierzyć się Jego uczniowie: wojny, rozruchy, trzęsienia ziemi, klęski głodu, zarazy, pojawienie się zwodzicieli, powszechna nienawiść wobec uczniów Jezusa oraz prześladowania z powodu wiary w Niego. Wydarzenia te, pomimo całej ich grozy, nie będą jednak zwiastunami „końca świata”, czyli jak się często uważa, jego zagłady i unicestwienia, ale stanowić będą tło i przygotowanie dla przyjścia Syna Człowieczego. To właśnie zapowiedź chwalebnego przyjścia Chrystusa jest punktem kulminacyjnym całej mowy eschatologicznej.

Przyjście Pana, które ewangelista opisuje za pomocą znanych ówcześnie apokaliptycznych obrazów (znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, wzburzone morze, zachwianie dotychczasowych porządków, por. Łk 21, 25-26), będzie ostatecznym zwycięstwem Boga i Jego wizji świata. Koniec, który dotyczyć będzie dotychczasowego porządku świata, naznaczonego złem i grzechem, stanie się jednocześnie początkiem „nowego nieba i nowej ziemi” (por. Ap 21,1-2), które są dziełem Boga i Jego przemieniającej miłości. Przysłowiowy „koniec świata” w świetle słów Jezusa nie jest straszną i przerażającą kosmiczną katastrofą, ale najbardziej upragnionym celem całej historii, bo wtedy wszystko stanie się nowe  – „Bóg zamieszka ze swym ludem i będzie Bogiem z nimi  i otrze z ich oczu wszelką łzę, i nie będzie już śmierci ani bólu, ani krzyku, ani cierpienia, bo pierwsze rzeczy przeminęły” (Ap 21,3-4).

Uczniom, którzy chcieliby znać precyzyjne daty i dokładny przebieg zapowiadanych wydarzeń, Jezus uświadamia, iż nie liczy się wiedza o konkretnym terminie przyjścia Syna Człowieczego, lecz podejmowanie decyzji zgodnych z faktem Jego nieuchronnego nadejścia. Nie chodzi o to, aby wiedzieć „kiedy”, lecz aby być gotowym. Nie chodzi o to, aby wiedzieć „jak” się to wszystko stanie, lecz, aby odważnie i wytrwale dawać świadectwo wiary i przynależności do Chrystusa.  Jezus odsłonił przed uczniami przyszłość nie po to, by zaspokoić ich ciekawość czy wywołać przerażenie, lecz aby skupić ich uwagę na dniu dzisiejszym. Każdy czas i każda okoliczność, nawet ta najbardziej dramatyczna i bolesna, jest okazją, aby zaufać Jezusowi i polegać bardziej  na Jego Słowie niż na najbardziej sensacyjnych ludzkich „gdybaniach”, przewidywaniach i projektach. 

Życie w perspektywie nadchodzącego końca czasów zaowocować ma w życiu ucznia Jezusa czujnym oczekiwaniem, wytrwałym świadectwem i gorliwym zaangażowaniem w dzieje tego świata. Ewangelia, jak mówi A. Pronzato, to nie księga końca świata, ale to podręcznik dla budowniczych sprawiedliwości, miłości, pokoju i braterstwa. Rzeczywistości te nie kończą się wraz z końcem czasów, ale zapowiadają nowe niebo i nową ziemię.

ks. Piotr Bałoniak

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!