TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 07 Sierpnia 2020, 11:10
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Cierpliwy Bóg - XVI Niedziela zwykła Mt 13, 24-43

 XVI Niedziela zwykła Mt 13, 24-43

Cierpliwy Bóg

 

W czasie, gdy wokoło nas widzimy łany zbóż czekających na żniwo, Jezus zaprasza nas do rozważenia przypowieści o chwaście. Przejeżdżając, czy przechodząc wśród falujących na wietrze srebrzystych i złocistych łanów zbóż dziś coraz trudniej zauważyć wśród nich jakiekolwiek chwasty. Oczywiście są inne warunki, inne możliwości, środki chemiczne, które pomagają pokonać chwast w zarodku. To nie znaczy jednak, że w ogóle się nie pojawia, że dzisiaj nie można go spotkać. Może dlatego, że jest coraz rzadszym zjawiskiem tym mocniej, intensywniej oddziaływuje na nas, gdy pomimo wszystko się pojawi. Wówczas bardzo mocno kontrastuje z pięknymi łanami dojrzewającego zboża. I naturalnym staje się pytanie, po co, czego on tam szuka, skąd się wziął?

Pytanie, które pojawia się w dzisiejszej Ewangelii. „Skąd więc się wziął na niej chwast?” Jezus bardzo dokładnie wyjaśnia nie tylko skąd się wziął, ale także czym jest w rzeczywistości chwast. Obraz, symbol zła, które istnieje w świecie, a którego źródłem jest nieprzyjaciel Boga, czyli diabeł. Bardzo ważne słowa, o których często nie pamiętamy, czy nie chcemy pamiętać. Zwłaszcza w momentach, gdy dotyka nas zło, pod różnymi postaciami. Ile razy wówczas mamy pretensje do Boga o to zło? Niesłusznie, bo wszystko, co Bóg stworzył było dobre, bardzo dobre (por. Rdz 1, 12. 25. 31.).

Wiedząc skąd się wzięło zło kolejnym krokiem w tej sytuacji jest pytanie, jak się wobec niego zachować? Czy nie czujemy się bezradni, bezsilni, zwłaszcza widząc, jak wiele go wokoło nas? Jezus uspokaja pokazując nam wyraźnie, jaki będzie koniec zła. Bóg nie stracił panowania nad stworzeniem, także szatan jest od Niego zależny. Pełnia Bożej mocy ukaże się na końcu, w czasie żniw. Na razie Pan Bóg pozwala „obojgu róść aż do żniwa”. Może nie zawsze łatwo jest nam to zrozumieć, chcielibyśmy jak słudzy z Ewangelii od razu wyrywać chwast. A Pan Bóg mówi poczekajcie, dlaczego tak?

Bo taki jest Bóg. „Miłosierny jest Pan i łaskawy, nieskory do gniewu i bardzo łagodny” (Ps 103, 8). Bóg, który nie chce śmierci grzesznika lecz, aby się nawrócił i żył (por. Ez 33, 11). Bóg nie chce niszczyć chwastu, który w przenośnym rozumieniu może stać się pszenicą. Łatwo jest potępiać, oceniać, dosłownie „kamienować”. Ale nie tak postępował Jezus, On każdego wzywał, zapraszał do wiary i nawrócenia, nikomu nie odbierał szansy. Nawet największym grzesznikom. Takiej postawy nas uczy, dzięki niej Kościół może się dziś cieszyć wieloma świętymi. Wspomnijmy tylko najbardziej znanych spośród tych, którzy doświadczyli szczególnej łaski nawrócenia, św. Pawła i św. Augustyna. Gdyby zostali „wyrwani” wcześniej, nie mieliby szansy na nawrócenie. 

Rozważmy jeszcze jeden obraz – pszenica i chwast, pszenica trafia do spichrza, chwast zostaje spalony. Spala się to, co jest bezużyteczne, nikomu niepotrzebne. Chwast pojawia się na polu, aby zabierać przestrzeń pszenicy i tym samym utrudniać jej wzrost. Zło pojawia się, aby umniejszać dobro, dosłownie niszczyć je. Zło, które mówiąc ogólnie jest podszyte egoizmem, nie jest nikomu potrzebne. Dobro z natury swojej jest otwarte na innych, jak pszenica potrzebne do życia. Niech dzisiejsze słowa Jezusa zapraszają nas i umacniają w podążaniu za dobrem. Ale także niech uczą cierpliwości, miłości miłosiernej wobec tych, którzy niekiedy może bardzo blisko nas żyją, na razie tylko dla siebie, jak chwast między pszenicą. Jezus chce każdemu dać szansę, pragnie, aby w Jego królestwie każdy znalazł dla siebie miejsce. 

Michał Pacyna

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!