TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 26 Stycznia 2021, 15:16
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Bł. Jan Nepomucen Chrzan (1885-1942)

Bł. Jan Nepomucen Chrzan (1885-1942)

Przypadająca 13 czerwca 21. rocznica beatyfikacji 108 męczenników z lat II wojny światowej skłania do przypomnienia, że do chwały błogosławionych wyniesiono wówczas trzech biskupów, 52 kapłanów diecezjalnych, 26 zakonników, osiem sióstr i dziewięć osób świeckich.

Zginęli oni w obozach koncentracyjnych i innych miejscach kaźni. Jednym z nich był ks. Jan Nepomucen Chrzan, proboszcz parafii żerkowskiej, który udręczony chorobą i warunkami obozowymi zmarł 1 lipca 1942 roku w KL Dachau. Wspominany on jest w modlitwie brewiarzowej w dniu śmierci, ale także 13 czerwca, wraz z całą grupą męczenników, którzy w latach nazistowskiej nienawiści do wiary wytrwali w wierze i miłości do Chrystusa.
Urodził się w 1885 roku w Gostyczynie, w rodzinie Bartłomieja i Stanisławy. Jego ojciec, nauczyciel miejscowej szkoły ludowej, zadbał o wykształcenie syna i posłał go do Gimnazjum w Ostrowie Wielkopolskim. Po maturze Jan wstąpił w 1906 roku do Seminarium Duchownego. Święcenia kapłańskie przyjął w 1910 roku, a Mszę św. prymicyjną odprawił w rodzinnej Gostyczynie. Pracę wikariuszowską pełnił kolejno: w Słupach, Czerminie, Broniszewicach, Kcyni i Zielińcu. W 1919 roku został mianowany proboszczem w Bieganowie, w ówczesnym powiecie wrzesińskim, a w 1925 roku proboszczem w Żerkowie. Oprócz pracy duszpasterskiej zaangażowany był tam także w działalność społeczną i przewodniczył miejscowej Radzie Nadzorczej Banku Ludowego.
Parafia żerkowska od 1925 roku należała do metropolii poznańsko-gnieźnieńskiej. Po wybuchu II wojny światowej i włączeniu Żerkowa do Rzeszy Niemieckiej wierni borykali się z trudnościami związanymi ze sprawowaniem kultu religijnego. W świecie zaostrzonego rygoru i walki z religią, a także z polskością, mieszkańcy Kraju Warty musieli nauczyć się żyć w okupacyjnej rzeczywistości, a ks. Jan do czasu, gdy był jeszcze wśród swoich parafian, służył im posługą duszpasterską. Aresztowany został w poniedziałkowy ranek, 6 października 1941 roku, w ramach akcji skierowanej przeciwko księżom. Najpierw przywieziony został do poznańskiego obozu śledczo-karnego w Forcie VII, skąd pod koniec października 1941 roku, wraz innymi księżmi z „Warthegau”, przetransportowano go do KL Dachau.
Po przybyciu do obozu ks. Chrzan stał się numerem 28097 i rozpoczął trwającą dziewięć miesięcy drogę wewnętrznego godzenia się z tym, że sytuacje jakie musiał tam przeżywać, są swoistym wyrazem woli Boga, który oczekuje od niego dobrowolnego przyjęcia upokorzeń i cierpień. Pracował bardzo ciężko, bo zatrudniony był na „plantacjach”, gdzie do pracy wychodziło się bez śniadania, a więźniowie, zmuszani do skrajnego wysiłku, niejednokrotnie umierali na polu. Upokorzenia jakie doznawał, dopełniane cierpieniem związanym ze strachem i ciągłym zagrożeniem życia, spowodowały - jak wspominał współwięzień ks. Dezydery Wróblewski − że pomimo niepokoju: „pod wpływem łaski Bożej przemienił się i uspokoił tak, że z poddaniem się woli Bożej znosił wszystkie cierpienia”. Echo tych słów odnaleźć można w liście do brata, w którym napisał: „cieszę się, gdy czytam twoje listy. Chciałoby się wam wszystkiego pozazdrościć, ale to nie zgadza się z naszą wiarą i my podporządkowujemy się dobrowolnie woli Boga”.
Podczas pracy na „plantacji” zranił się w rękę, co spowodowało stan zapalny, a trapiące go dodatkowo przeziębienie stało się przyczyną zapalenia płuc. Przed śmiercią niemiecki kapłan-więzień zdążył przynieść mu potajemnie z obozowej kaplicy Komunię św. i udzielił Wiatyku. Ksiądz Chrzan do końca zachował pełną świadomość. Konając wyraźnie powiedział: „Niech żyje Chrystus Król!”, a potem wyszeptał cicho: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”. Jego wiara i wewnętrzna świadomość paschalnego misterium śmierci i zmartwychwstania Bożego Syna oraz męczeńskie obozowe życie, znalazły swój wyraz 13 czerwca 1999 roku podczas uroczystej Eucharystii na placu Piłsudskiego w Warszawie.

Wspomnienie 1 lipca

Ks. Sławomir Kęszka

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!