TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 20 Lutego 2020, 10:24
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Bądźcie sobie poddani

U ŹRÓDEŁ WODY ŻYCIA

Bądźcie sobie wzajemnie poddani

Spośród wszystkich ksiąg Nowego Testamentu najpiękniejsze i najważniejsze treści dotyczące małżeństwa, odnajdujemy w Liście św. Pawła Apostoła do Efezjan. Ten List z prawdziwym entuzjazmem podejmuje temat jedności, która ma charakteryzować wszystkich wierzących w Jezusa Chrystusa. Chrześcijanie trwający w jedności tworzą wspaniałą wspólnotę Kościoła. W tej wspólnocie szczególnym znakiem jedności i miłości są małżeństwa. Warto wspomnieć, że znajdujący się w lekcjonarzu zawierającym czytania przeznaczone na uroczystość zaślubin, fragment Listu do Efezjan przez wiele wieków stanowił obowiązkową lekturę biblijną czytaną na Mszach Świętych, podczas których zawierano sakrament małżeństwa. Niestety, dzisiaj nowożeńcy bardzo rzadko go wybierają, aby był czytany na ich ślubie. Najprawdopodobniej wynika to z faktu niezrozumienia tego tekstu lub z ograniczenia jego całości do jednego zdania: „Żony niechaj będą poddane swoim mężom, jak Panu, bo mąż jest głową żony”. W czasie, kiedy tyle mówi się o równouprawnieniu, podziale obowiązków, partnerstwie i równości, to zdanie wydaje się być nie do zaakceptowania.
Spróbujmy jednak wniknąć w prawdziwe przesłanie św. Pawła. Według nauki Apostoła mężczyzna i kobieta złączeni w małżeństwie pozostają razem w takim samym związku duchowym, jak Chrystus z Kościołem i Kościół z Chrystusem. Stąd warto zauważyć, że ten fragment rozpoczyna się od zdania, które stanowi klucz do lektury całości czytanego tekstu: „Postępujcie drogą miłości, bo i Chrystus nas umiłował i samego siebie wydał za nas”. Można zatem powiedzieć, że św. Paweł nie mówi o stosunku poddaństwa żony wobec męża, ale o ich wzajemnej miłości, której wzorem ma być miłość Chrystusa do Kościoła.
Jezus całym swoim życiem i działaniem głosił i ukazywał miłość. Była to miłość prawdziwa, wierna, bezinteresowna i wyrażająca się przede wszystkim w konkretnych czynach. Ukoronowaniem tej miłości była ofiara złożona na drzewie krzyża za grzechy wszystkich ludzi. Taka też ma być wzajemna miłość małżonków. Poddanie się żony własnemu mężowi jest znakiem prawdziwej miłości. A ponieważ miłość powinna być obustronna, św. Paweł zaraz dodaje: „Mężowie, miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie” oraz: „Mężowie powinni miłować swoje żony tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje”.
Może to wydawać się trochę dziwne, że podczas radosnej uroczystości zaślubin przypomina się o obowiązku wzajemnej miłości. Ktoś może powiedzieć, że skoro młodzi ludzie zdecydowali się na zawarcie sakramentu małżeństwa, to czynią to z miłości, która ich połączyła. A jednak, czy rzeczywiście jest to zbyteczne? Pewnie najlepiej odpowiedzieliby na to pytanie ci, którzy w związku małżeńskim żyją już wiele lat, gdyż oni doskonale wiedzą, że wzajemna miłość nieustannie wystawiana jest na różne i niekiedy trudne doświadczenia. Stąd mówienia o miłości nigdy dosyć.
W dniu ślubu łatwo mówić o miłości. W tym dniu wydaje się, że nowożeńcy odkrywają jej najpiękniejsze kolory. Nie wyobrażają sobie nawet, że kiedykolwiek może przyjść dzień próby i zwątpienia. Jednak trzeba patrzeć na życie w sposób bardzo realny. Ten dzień wcześniej, czy później przyjdzie i to właśnie on będzie sprawdzianem prawdziwości i autentyczności waszej miłości i jedności. Codzienność nieustannie weryfikuje małżeńską miłość. Miłości trzeba się uczyć w różnych sytuacjach życia: kochać wtedy, gdy wszystko się układa, ale kochać także wtedy, gdy pojawią się jakieś życiowe problemy; kochać w młodości, ale kochać także w późniejszym wieku, w starości; kochać w zdrowiu i w chorobie; kochać zalety współmałżonka, ale kochać, albo przynajmniej umieć zaakceptować jego braki. Człowiek uczy się miłości przez całe życie. Bosmans pisał: „Miłość, to pełna wyczucia, pomysłowa i uważna troska o człowieka. Troszcząc się o drugiego człowieka, wyzbywam się powoli mojej egoistycznej ciasnoty”. Takiej miłości małżonkowie uczą się każdego dnia do końca życia.

ks. Dariusz Kwiatkowski

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!