TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 12 Czerwca 2021, 21:51
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

Anatolijska osada

Anatolijska osada

Kiedy w 1958 roku brytyjski archeolog James Mellaart przemierzał pustkowia Turcji, poszukując nieznanych dotąd stanowisk archeologicznych, dotarł do miejsca zwanego Çatalhöyük w południowej części kraju, nie mógł się jeszcze domyślać, że ma do czynienia z epokowym znaleziskiem.

Okazało się, że położone na zalewowej Równinie Konya, niedaleko wulkanu Hasan Dağı dwa wzgórza kryją pozostałości wielkiej osady z okresu neolitu, to znaczy z czasów, kiedy na Bliskim Wschodzie zaczęła się rozwijać rolnicza gospodarka. Badania archeologiczne trwają tu już od 1958 roku i specjalistom udało się odsłonić tylko część osiedla.


Miasto jak plaster miodu
Około 7000 lat przed Chr. na żyznej, dobrze nawodnionej i bogatej w zasoby naturalne równinie zaczęła wyrastać osada neolitycznych rolników. Çatalhöyük zostało wzniesione na jednym ze stożków napływowych, zbudowanych z osadów naniesionych przez pobliską rzekę. W okresie swojej prosperity osada mogła liczyć nawet 7-10 tysięcy mieszkańców i 13 hektarów powierzchni. W pobliżu znajdowała się rzeka, jezioro, a nawet bagna.
Osada była gęsto i ścisłe zabudowana domami wzniesionymi z cegły mułowej, które przylegały do siebie ścianami. Tworzyły one jeden zwarty blok, a pomiędzy budynkami nie było uliczek, jak to się jeszcze niekiedy zdarza w wioskach wschodniej Turcji. Mieszkańcy poruszali się po płaskich powierzchniach dachów. Przez otwory w dachach dostawali się do swoich domów, schodząc w dół po drabinie.
Plan miasta przypominał zatem trochę plaster miodu, w którym komórki ściśle do siebie przylegają. Lokatorzy domów ściśle trzymali się z góry ustalonego planu osady, który był zmieniany tylko nieznacznie. Wnętrza domów nie były zbyt obszerne. Składały się zazwyczaj z dwóch pomieszczeń (mieszkalnego i spiżarni) i posiadały raczej małe okna. Pod starannie pokrytymi zaprawą podłogami domostw grzebano zmarłych członków rodziny. Podłogi i ściany starannie odnawiano kładąc nowe warstwy zaprawy i fresków. Podłogi malowano na czerwono, a ściany pokrywano malowidłami lub wzorami. Domy posiadały też gliniane piece, używane do przyrządzania potraw i pieczenia chleba. Drewniane dachy były pokrywane mułową zaprawą.
Kiedy dom rozbierano, najpierw demontowano dach, a potem górną część ścian. Na wyrównanej w ten sposób powierzchni stawiano nowy budynek, niewiele różniący się od poprzedniego. W ten sposób z biegiem czasu powierzchnia osady zaczynała się wznosić na ruinach dawniejszych budowli.


Uprawy, rzemiosło i twórczość
Mieszkańcy Çatalhöyük uprawiali przede wszystkim pszenicę, jęczmień i rośliny strączkowe. Hodowali bydło, owce i kozy. Uzupełnieniem jadłospisu były dzikie orzechy i owoce, a także mięso zwierzyny łownej (jeleni, dzików, turów), w którą obfitowały okoliczne tereny. Aluwialna, zalewana co jakiś czas równina pełna żyznej ziemi, stwarzała idealne niemal warunki dla rolnictwa. Pozostałości osadu z naczyń ceramicznych analizowane przez badaczy wskazują, że mieszkańcy osiedla spożywali posiłki złożone ze zbóż, groszku, mięsa oraz mleka i jego przetworów. Życie mieszkańców upływało pod znakiem obfitości pożywienia.
Dzięki panującemu dostatkowi mogło się tu rozwijać rzemiosło i twórczość. Mieszkańcy osady wytwarzali bardzo dobre narzędzia i broń (szczególnie sztylety i groty strzał) z obsydianu, czyli czarnego szkliwa wulkanicznego wydobywanego w górach Kapadocji, oddalonych o około 136 kilometrów. Z obsydianu potrafili wykonać nawet zwierciadło. Zaczęli także obrabiać metale, takie jak miedź i ołów, o czym świadczą odkryte przez archeologów pozostałości żużli metalurgicznych. W Çatalhöyük zachowała się także ręcznie lepiona, malowana w różne wzory ceramika oraz pozostałości koszyków, drewnianych naczyń, skór i tkanin.
Neolityczni rolnicy wytwarzali dla siebie większość potrzebnych przedmiotów i materiałów. Nie znaczy to jednak, by osada była zamkniętą i samowystarczalną wioską. Ludzie z Çatalhöyük prowadzili ożywiony handel, a osada była ważnym punktem dalekosiężnej sieci wymiany, której głównym przedmiotem był pozyskiwany na zboczach pobliskich wulkanów obsydian. Do osady trafiały w zamian muszle znad Morza Śródziemnego, krzemień z Syrii, turkusy z Synaju. Życie ludności Çatalhöyük toczyło się wokół praktyk religijnych, których liczne ślady pozostały na tym stanowisku.


Świątynie i kult
Około 40 domów, których wnętrza zostały w specjalny sposób ozdobione i zaaranżowane, zidentyfikowano jako świątynie. Ozdobiono je malowidłami, płaskorzeźbami, rzeźbami, a nawet rogami byków. Malowidła pokrywające ściany domów przedstawiały ludzi, zwierzęta, postaci mityczne, a nawet krajobrazy. Wykonywano je za pomocą naturalnych (mineralnych, roślinnych) barwników mieszanych z tłuszczem i nakładanych następnie na warstwę zaprawy. Niektóre freski przedstawiają polowania na zwierzęta, niepokojące sceny mitologiczne z sępami i pozbawionymi głów ludźmi, a nawet wyobrażenie samej osady, rozciągającej się u podnóża wulkanu Hasan Dağı. Z gliny i zaprawy modelowano wystające ze ścian głowy byków, którym wprawiano prawdziwe rogi.
W osadzie znaleziono mnóstwo figurek wykonanych z różnych surowców (gliny, łupku, wapienia, kalcytu, alabastru), które przedstawiały głównie zwierzęta i kobiety. Najlepiej znana jest figurka rodzącej kobiety wspartej na dwóch lampartach. Być może przedstawiały one jakieś bóstwo żeńskie, bądź były związane z kultem płodności. Odtworzenie wierzeń ludzi sprzed 9 tysięcy lat sprawia jednak specjalistom spore trudności. Odkrywcy stanowiska byli pewni, że panowały tu kulty rolnicze, związane z postacią bogini-matki, ale współcześni archeolodzy poddali tę tezę w wątpliwość. Dziś mówi się, że osadę zamieszkiwała spora społeczność, w której nie zaznaczyły się jeszcze zbyt mocno różnice społeczne i majątkowe. Była to epoka początków rolnictwa, kiedy obok uprawy i hodowli wielką rolę ekonomiczną odgrywało nadal zbieractwo i łowiectwo. Nie było jeszcze warunków do gromadzenia wielkiego majątku, a rozwinięta hierarchia społeczna dopiero się rodziła.


Rytuały związane z pogrzebem
Zmarłych chowano w dość oryginalny sposób, praktykując skomplikowane rytuały związane ze śmiercią i pogrzebem. Zwłoki często wystawiano na wolnym powietrzu, by sępy i inne zwierzęta oddzieliły ciało od kości. Szkielety czasem chowano bez czaszek, które pokrywano zaprawą i malowano, wykorzystując później w różnych rytuałach. Ciała zmarłych ściśle zawijano w maty lub tkaniny i umieszczano pod podłogami domów. Mieszkańcy żyli zatem blisko swoich zmarłych przodków. Pod podłogą jednego z domostw odkryto ponad 60 pochówków.
Około 6500 lat przed Chr. Çatalhöyük było jedną z największych rolniczych osad neolitycznego Bliskiego Wschodu. Liczyła wtedy najwięcej mieszkańców w swojej historii. Rozrosła się tak bardzo, że niektórzy mieszkańcy opuścili ją, by zbudować swoje wioski w innych miejscach. Tam także powstawały podobne, bogato dekorowane domy z cegły mułowej. Z biegiem czasu w życiu mieszkańców osady coraz większą rolę odgrywało rolnictwo, a znaczenie zbieractwa i łowiectwa zmniejszało się.
Około 600 lat przed Chr. ludzie z Çatalhöyük żyli już w mniejszym osiedlu, a ich domy nie były tak bogato zdobione, jak mieszkania ich antenatów. Osada została opuszczona około 5200 lat przed. Chr. już w okresie chalkolitu, a w czasach bizantyjskich na jej miejscu powstała niewielka wioska.

Szymon Modzelewski

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!