TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 04 Sierpnia 2020, 10:32
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

A w rodzinie Nowaków...58

A w rodzinie Nowaków...58

Na próżno Ola próbowała przekonać rodziców by zgodzili się pojechać do „Dziaduszkowa”. Dziewczynka tak bardzo chciała tam wrócić, że za nic miała argumenty taty o czekającej ją przygodzie w górach. Owszem, tam jeszcze nigdy nie była.

Może tata ma racją, że to ciekawe miejsce i warto je poznać, ale na myśl o wakacjach bez Grzywuska Ola czuła się bardzo nieszczęśliwa. Tym bardziej, że udało jej się utrzymać kontakt z Magdą przez cały rok. Pisały do siebie i dzwoniły, a zdjęcie NAJPIĘKNIEJSZEGO KONIA NA ŚWIECIE, wisiało nad biurkiem, przypominając dobre chwile. Oczywiście zdjęcie przysłała Magda. I co ona sobie teraz pomyśli? A jeśli… Hmm… To jest myśl! Ola wpadła na genialny pomysł. Przyszło jej do głowy, żeby poprosić Magdę, by zwróciła się do rodziców z zaproszeniem do „Dziaduszkowa”. Plan idealny, tylko czy tak wypada? Czy to nie będzie niegrzeczne? Przecież Magda nie decyduje o tym, kto może tam przyjechać…Nie można chyba się tak komuś narzucać? E tam! Państwo Kłosek na pewno by się zgodzili. No to już! Do dzieła!
- Olu, nad czym tak myślisz? - zapytała pani Alicja.
- Ja? A nic mamo, tak sobie rozmyślam – odpowiedziała Ola, ale jej wyraz twarzy zdradzał jakiś niepokój i mama od razu to zauważyła.
- Ja wiem Oleńko, że wolałabyś pojechać w swoje ulubione miejsce, ale mamy w tym roku inne plany. Poza tym Magdy tam nie będzie przez cały miesiąc, więc chyba byłoby ci trochę nudno.
- Przez miesiąc? - Ola otworzyła szeroko oczy.
- Tak. Połowę czasu spędzi u drugiej babci, a później jedzie na obóz językowy, nad morze.
- Rozumiem… A ja chciałam…
Ola wygadała wszystko mamie. Wiedziała już, że jej plan się nie uda. Bez Magdy rzeczywiście mogłoby nie być tak fajnie.
- Przekonasz się jaki Ojców jest piękny! Zobaczymy mnóstwo ciekawych miejsc. Bardzo się cieszę na ten wyjazd. Byliśmy tam z tatą jeszcze przed ślubem. Och! Już nie mogę się doczekać! - mówiła mama.
Do wyjazdu zostały dwa tygodnie. Rodzina Nowaków spokojnie kompletowała wszystkie potrzebne rzeczy. Pani Nowak wiedziała czego się spodziewać, bo noclegi czekały na nich u tych samych gospodarzy.
- Tato? - zagadnęła Ola. - A czy my tam będziemy cały czas chodzić? Ja nie wiem czy mam tyle siły.
- Widzę córeczko, że męczy cię ten wyjazd i nie bardzo masz ochotę ruszać się z domu. Chyba wieczorem obejrzymy kilka naszych zdjęć sprzed… Ojej! W którym roku byliśmy w Ojcowie, Alicjo? - zapytał tata.
Pani Nowak pokiwała głową. Nie czekając na wieczór, wyjęła z szafy album i podała Oli. Jaskinie, niesamowite kształty skał, zamek, kościół na wodzie… To wszystko wyglądało bardzo zachęcająco, ale…
- Ale konia tam nie zobaczę – chlipnęła dziewczynka, patrząc na tatę.
- Może i zobaczysz. Może nawet przejedziemy się dorożką – odpowiedziała mama.
- Nie marudź, siostra, bo rodzice się rozmyślą i nigdzie nie pojedziemy! - wtrącił Maciek, a Ola pomyślała, że będzie miała o czym opowiadać Magdzie. I Zosi.

Ewa Makowska

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!