TELEFON DO REDAKCJI: +48 62 766 07 17
Augustyna, Ingi, Jaromira 12 Lipca 2020, 14:36
Dziś 19°C
Jutro 13°C
Szukaj w serwisie

A w rodzinie Nowaków…(34)

A w rodzinie Nowaków…(34)

Dobre zachowanie przez cały rok szkolny wyszło Oli i jej rówieśnikom na… dobre. Ogromna ilość zielonych kropek świadczyła o tym, że dzieci poważnie potraktowały wrześniową umowę ze swoją nauczycielką. Teraz i Ola może opowiadać o wrażeniach z wycieczki. Karpacz i Muzeum Zabawek, które odwiedził jej starszy brat zachwyciło ją, ale las, do którego pojechała, też okazał się ciekawym miejscem. Wycieczka była nagrodą dla jej klasy, ale zbiegła się w czasie z Dniem Dziecka. Dzieci spędziły ten dzień na sportowo, pokonując ścieżkę zdrowia, uczestnicząc w różnych grach i zabawach na powietrzu. Oczywiście nie zabrakło też pysznych lodów i domowego ciasta, które upiekły chętne mamy.
- Czy pojedziemy w tym roku do „Dziaduszkowa”? - zapytał Maciek przy kolacji.
- Widzę, że myślami jesteście już w środku wakacji - zaśmiał się tata. - Spokojnie, wytrzymajcie jeszcze trochę. Powtórzyłeś już materiał na sprawdziany?
Maciek zmarkotniał. Przypomniał sobie o historii i myśl o „Dziaduszkowie” pękła jak bańka mydlana. Oby tylko dobrze napisał ten ostatni sprawdzian, bo miło byłoby odebrać świadectwo z czerwonym paskiem.
- A dlaczego ja nie będę mieć ocen na świadectwie? - zapytała z wyrzutem Ola.
- W młodszych klasach uczniowie dostają ocenę opisową - wyjaśnił tata.
- I ciekawą książkę. Na pamiątkę ukończenia pierwszego roku nauki - dopowiedziała mama. - Czytasz już bardzo ładnie, więc będziesz miała lekturę na wakacje.
- Ja już mam książkę na wakacje. Zosia mi pożyczy. Dostała ją na Dzień Dziecka od babci. Już się nie mogę doczekać, bo jest w niej rozdział o koniach.
Mama i tata spojrzeli na siebie. Wiedzieli, że prędzej czy później Ola zacznie dopytywać się o Grzywuska. Na razie trzymają wszystko w tajemnicy, bo chcą, żeby dzieci spokojnie zakończyły rok szkolny, ale już niedługo rodzeństwo będzie skakać z radości. Zwłaszcza Ola, która przepada za końmi.
- No to musisz tę książkę przeczytać bardzo uważnie - powiedziała tajemniczo mama.
Następnego dnia Zosia przyniosła obiecaną lekturę. Dziewczynki pobawiły się razem, a gdy tylko Zosia wyszła, Ola zaczęła czytać.
- Nie mogę uwierzyć, że nasza córka kończy pierwszą klasę - powiedziała do męża pani Nowak. Pamiętasz jak w zeszłym roku sypała kwiatki na Boże Ciało?
- Pewnie, że pamiętam. I pamiętam też, jak wtedy przeżywałaś, że tą pierwszą klasę zacznie. A Maciek? Duży chłopak. Ciekaw jestem, czy uda mu się dobrze napisać ten sprawdzian z historii.
W tym momencie do pokoju wszedł Maciek i położył podręcznik na stole.
- Odpytasz mnie? - zwrócił się do taty.
- Pewnie!
Po kilkunastu minutach pan Nowak nie miał żadnych wątpliwości, że czerwony pasek pojawi się na świadectwie syna.
Ola siedziała na łóżku i czytała książkę Zosi.
- Chodź ze mną - powiedziała mama. - Pójdziemy do piwnicy po koszyczek. Trzeba go udekorować i przywiązać nowy sznureczek.
Jak ten czas szybko mija. Teraz Ola pójdzie w procesji spokojna. Już nie będzie się tak denerwować.


Ewa Makowska

Galeria zdjęć

Dodaj komentarz

Pozostało znaków: 1000

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.
Bądź pierwszy!