Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-02-13 10:23:09

Prawda i Miłość
Serce mam dziś w rozterce, ale nie z powodu miłości. Chodzi o tematy, które aż się proszą aby je podjąć. Jeden z nich dotyczy aktualności, a drugi jest ponadczasowy. Taki podział sugeruje, aby zająć się aktualnością, a co ponadczasowe znajdzie zawsze swoje miejsce. Ale szczerze mówiąc, na aktualny temat, a konkretnie definitywne już rysy na micie Lecha Wałęsy, trochę mi szkoda słów, zwłaszcza że od poprzedniego tekstu na ten temat, tylko utwierdziłem się w swoich przekonaniach. Ale jedno muszę powiedzieć: nie można abstrahować od prawdy. Nie można mówić, opuśćmy zasłonę milczenia, bo nie dojdziemy do prawdy, bo szkodzimy Polsce, zapomnijmy o wszystkim. Na to nie może być zgody. Jezus powiedział: „Poznajcie prawdę, a prawda was wyzwoli”. No chyba, że wolimy inny cytat, też z Ewangelii: „Cóż to jest prawda?”, ale to nie Jezus powiedział.
A drugi temat to oczywiście miłość. Cały „Opiekun” jest przepojony tym tematem, a ponieważ za kilka dni mamy wspomnienie św. Scholastyki, to ja chciałbym tutaj kilka słów o miłości braterskiej. Św. Grzegorz Wielki opisuje w swoich Dialogach cudowną relację braterskiej miłości jaka łączyła właśnie św. Scholastykę i jej brata św. Benedykta. Scholastyka miała zwyczaj raz w roku odwiedzać swego brata i jak napisał Święty Papież, cały dzień spędzali na modlitwie i świętych rozmowach, a kiedy zapadł zmrok, spożywali wspólnie posiłek. I tu następuje najlepsze. Ponieważ rozmowy przeciągnęły się do późnych godzin Scholastyka zwróciła się do brata: „Proszę cię, nie odchodź ode mnie tej nocy. Aż do świtu rozmawiajmy o radościach nieba”. On jednak odparł: „Siostro, o czym ty mówisz? Żadną miarą nie mogę przebywać poza klasztorem”.
I co nastąpiło później? Otóż świątobliwa niewiasta nie przyjęła odmowy brata, ale zatopiła się w modlitwie pochylając głowę nad stołem. Kiedy ją uniosła znad stołu, rozszalała się tak wielka burza z grzmotami i błyskawicami, zerwała się tak gwałtowna ulewa, iż ani Benedykt, ani towarzyszący mu bracia nawet na krok nie mogli odejść z miejsca, w którym przebywali. Benedykt ponoć się zmartwił: „Niech Bóg wszechmogący wybaczy ci twój czyn, Siostro”. Lecz ona odpowiedziała: „Oto prosiłam cię, a nie chciałeś mnie wysłuchać. Poprosiłam więc Boga mego, i zostałam wysłuchana. Teraz więc odejdź, jeśli zdołasz. Pozostaw mnie i wracaj do klasztoru”. I dalej opisuje św. Grzegorz Wielki, że nie ma nic dziwnego w tym, iż owej godziny Scholastyka przemogła brata. Albowiem zgodnie ze słowami świętego Jana: „Bóg jest miłością” było rzeczą zupełnie słuszną, aby więcej potrafiła ta, która więcej umiłowała.
Tak, Pan Bóg sprzyja miłości, więc nie bójmy się kochać i nie bójmy się angażować Pana Boga w nasze kochanie: wszak każda miłość jest zaledwie bladym odbiciem Jego wielkiej miłości do każdego z nas.

ks. Andrzej Antoni Klimek

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Słowo Redaktora

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 4(491) od 12 lutego

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in o miłości i związkach

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik nr8

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 4(8) 2016

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner

Padre gotuje humor26330

śladami św franciszka Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona Okiem mlodych

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej